BRE ma blisko 10 proc. Elektrimu i razem z grupą akcjonariuszy mających łącznie ponad 20 proc. wystąpił o zwołanie walnego zgromadzenia spółki, żeby zmienić jej radę i uzgodnić strategię. Kostrzewa dodał, że według niego Elektrim powinien skupić się na sektorze energetycznym. Elektrim ma trzy grupy aktywów: telekomunikacyjne, aktywa związane z szeroko pojętą energetyką i inne pozycje, od nieruchomości do udziałów w różnych firmach. "Z powodów strukturalnych część telekomunikacyjna nie powinna być tym obszarem, gdzie Elektrim zaangażuje swoje zasoby, chociażby z tego powodu, że nie ma tam pozycji inwestora dominującego" - powiedział. "Dlatego pozostaje część energetyczna, która dla Elektrimu będzie powrotem do korzeni i możliwością wykorzystania okazji, które wiążą się z prywatyzacją sektora energetycznego w Polsce" - dodał.
BRE OCZEKUJE JAK NAJSZYBSZEGO ZWOŁANIA NZWA
Od obecnego zarządu Elektrimu BRE Bank oczekuje wyznaczenia jak najszybszego terminu zwołania NWZA, aby nie był przedłużał się stan niepewności wokół spółki. BRE Bank wraz z grupą akcjonariuszy, w tym Ryszardem Oparą i Zbigniewem Jakubasem, zażądał zwołania NWZA na 13-15 lutego. "W momencie, gdy NWZA wybierze nowy skład rady nadzorczej i gdy nowy skład zacznie funkcjonować, głównym jego zadaniem będzie dokończenie procesu układowego i przedstawienie takich propozycji, które będą akceptowalne przez wierzycieli" - powiedział prezes BRE. Uważa on, że kolejnym zadaniem nowego zarządu Elektrimu byłoby rozwiązanie problemu długoterminowego refinansowania zobowiązań i sprawne przeprowadzenie restrukturyzacji, czyli opracowanie i wprowadzenie w życie programu sprzedaży poszczególnych aktywów Elektrimu. "Nowy zarząd Elektrimu będzie musiał także przywrócić zaufanie rynków kapitałowych wobec spółki, gdyż zostało ono, jeżeli nie w pełni utracone, to na pewno bardzo poważnie nadszarpnięte" - powiedział. Kostrzewa uważa, że jest racjonalne, żeby, w wypadku istotnej zmiany struktury akcjonariatu, zachodzącej w atmosferze sytuacji kryzysowej, nowi akcjonariusze, którzy zdecydowali się zainwestować w firmę, mieli adekwatną reprezentację w jej radzie nadzorczej.
MOŻLIWA SPŁATA OBLIGATARIUSZY BEZ REDUKCJI
Kostrzewa poinformował, że jest zadowolony z decyzji sądu, który postanowił o rozpoczęciu postępowania układowego Elektrimu z wierzycielami. W środę sąd gospodarczy oddalił wniosek obligatariuszy o upadłość Elektrimu i zdecydował o otwarciu postępowania układowego. Obligatariusze odrzucają możliwość redukcji zadłużenia w wysokości 480 mln euro i domagają się jego pełnej spłaty. Elektrim chciałby redukcji długu o 40 proc. Podczas rozprawy sądowej Waldemar Siwak, pełniący obowiązki prezesa Elektrimu poinformował, że zarząd widzi możliwość poprawienia swojej oferty. "Decyzja sądu oznacza zwiększenie szans Elektrimu na porozumienie i skuteczną naprawę spółki, a formuła układu narzuca szukanie kompromisu z obligatariuszami, gdyż inaczej mogą oni nie zgodzić się na układ" - powiedział Kostrzewa. Dodał, że można przeprowadzić restrukturyzację Elektrimu i zadaniem, zarówno zarządu, jak i nadzorcy sądowego jest znalezienie takiej formuły, która da szanse uzyskać poparcie kwalifikowanej większości wierzycieli. Jego zdaniem możliwy jest taki kompromis z posiadaczami obligacji domagającymi się pełnej spłaty, który satysfakcjonowałby obie strony. "Możliwa mogłaby być spłata wierzytelności bez ich redukcji, gdyż w sposób oczywisty wartość aktywów Elektrimu przewyższa wartość jego zobowiązań. Możliwe byłoby jednak przesunięcie terminu spłaty wierzytelności" - powiedział. Kostrzewa przyznał, że posiadacze obligacji kontaktowali się z bankiem. "Od kiedy ogłosiliśmy przekroczenie 5 proc. w kapitale Elektrimu, zostaliśmy zidentyfikowani jako duży akcjonariusz i mają miejsce nieformalne kontakty pomiędzy bankiem a obligatariuszami. Zmiany w akcjonariacie powodują, że wierzyciele chcą wiedzieć, jaki są motywy BRE Banku" - powiedział.