Według sądu, wierzyciel nie przedstawił nowych okoliczności w sprawie. Nie zostały także spełnione przesłanki ogłoszenia upadłości ZRI. Biorąc pod uwagę, że w tej samej sprawie kilka miesięcy temu został już wydany wyrok, sąd orzekł o oddaleniu wniosku o upadłość spółki zależnej Mostostalu Zabrze.

Przypomnijmy, że firma Domont s.c. została wynajęta przez Mostostal Zabrze - Zakład Realizacji Inwestycji w Warszawie w 1996 r. do prac przy budowie biurowca Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych. Właściciele Domontu domagają się od spółki zależnej Mostostalu (giełdowy holding posiada w niej 86% udziałów) zapłaty kwoty 1,2 mln zł powiększonej o odsetki, twierdząc, że firma nie zapłaciła im za wykonane prace. W złożonym do sądu wniosku twierdzili oni również, że spółka nie płaci także innym wierzycielom i zataja te fakty w swoich księgach rachunkowych.

Sąd przychylił się jednak do wersji Mostostalu Zabrze, który uważa, że Domont nie wykonał wszystkich prac objętych umową, co naraziło spółkę na straty i zmusiło do zatrudnienia innego podwykonawcy. W lipcu ubiegłego roku w sprawie ZRI wszczęła postępowanie KPWiG, które, według komunikatu, było związane z "sytuacją finansową i prawną spółki zależnej Mostostal Zabrze".

Konflikt z Domontem to nie pierwsza sporna sprawa Mostostalu Zabrze. Jak informowaliśmy w ubiegłym tygodniu na łamach PARKIETU, niemiecki przedsiębiorca Wolfgang Wendler uważa się za właściciela spółki wznoszącej biurowiec w centrum Katowic, której 100-proc. udziałowcem jest zabrzański holding.