Reklama

Krowy Enronu na Kajmanach

Jak mogło dojść do największego w dziejach Stanów Zjednoczonych (czy też na świecie) bankructwa grupy Enron, której sprawozdania finansowe były badane przez tak renomowaną firmę biegłych rewidentów, jaką do niedawna był Arthur Andersen (renoma jej jest tak wielka, że, jak wiadomo, na niej właśnie oparł swój wyrok orzekający upadłość płockiego "Coteksu" tamtejszy sąd rejonowy, który oddalił wniosek spółki o otwarcie postępowania układowego z jej wierzycielami).

Publikacja: 22.01.2002 08:46

W obrazowy sposób mechanizm ten opisuje anegdota, jaka obiega obecnie londyńskie City.

W feudalizmie, gdy pańszczyźniany chłop miał dwie krowy, feudał zabierał mu część mleka (również w postaci przetworów), a resztę - pamiętając o wymogach reprodukcji rozszerzonej - pozostawiał. W faszyzmie, gdy ktoś miał dwie krowy, rząd zabierał mu je obie, zatrudniał byłego właściciela do obrządzania zwierząt, po czym sprzedawał mu mleko.

W komunizmie właściciel krów musi nadal je utrzymywać i obrządzać, ale rząd zabiera mu całe mleko (w tym miejscu anegdota ta ewidentnie nie oddaje kołchozowych realiów - M.K.). We wczesnym kapitalizmie właściciel krów sprzedaje jedną i kupuje byka. Dzięki temu stado się pomnaża, właściciel sprzedaje zwierzęta, a przychód ze sprzedaży lokuje na dobrym procencie, po czym przestaje pracować i żyje z odsetek. (W kapitalizmie bardziej zaawansowanym byk jest brany w leasing).

W przypadku Enronu również wychodzimy od bazowych dwóch krów, ale ponieważ żyjemy w poprzemysłowej gospodarce o rozwiniętym rynku kapitałowym, stosujemy inżynierię finansową. Zaciągamy więc w banku kredyt na 80% wartości forward obu zwierząt, następnie nabywamy trzecią krowę płacąc 5% z góry gotówką, pozostałe 95% zaś finansuje sprzedawca, emitując obligacje podlegające wykupowi przy oprocentowaniu dwukrotnie wyższym od stosowanego dla klientów preferowanych wówczas, jeśli wartość rynkowa właściciela bazowych krów spadnie poniżej 20 mld USD.

Następnie właściciel sprzedaje owe trzy krowy spółce akcyjnej, w której jest akcjonariuszem większościowym, przedstawiając akredytywę otwartą przez szwagra w innym banku, po czym odsprzedaje dług z dyskontem, zamieniając go na walutę innego kraju, w którym nabywa inne aktywa. Obsługujący go bank inwestycyjny wymyśla wszelako tak finezyjną strukturę transakcji, że za sprzedane trzy krowy właściciel otrzymuje cztery, a ulgę podatkową na pięć. Prawa do mleka owa spółka akcyjna za pośrednictwem innego banku przekazuje zarejestrowanej na Kajmanach spółce, której nie ujawnianym właścicielem jest akcjonariusz większościowy pierwszej spółki, po czym kajmańska spółka prawa do siedmiu krów sprzedaje tej pierwszej.

Reklama
Reklama

Spełniając obowiązki informacyjne zarejestrowana w kraju o rozwiniętym rynku kapitałowym spółka akcyjna w dorocznym raporcie powiadamia, iż posiada osiem krów i opcję na dziewiątą, co potwierdza niezależny biegły rewident. Następnie spółka ta ogłasza komunikat prasowy, iż jako liczący się uczestnik rynku na krowy podejmuje obrót owymi zwierzętami na własnej witrynie internetowej: www.krowa.net. Proste!

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama