Na koniec 2001 roku dolar kosztował 3,96 zł, a euro 3,54 zł. Natomiast średni kurs tych walut w ubiegłym roku wynosił 4,09 zł i 3,66 zł.
- W tym roku nastąpi nieznaczne osłabienie złotego. W większym stopniu polska waluta straci do euro niż do dolara. Jednym z powodów jest oczekiwane umocnienie się waluty europejskiej do amerykańskiej - powiedział PARKIETOWI Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Bank Polska. Według niego, już teraz obserwujemy dużą odporność euro zarówno na negatywne dane napływające z krajów wchodzących do unii monetarnej, jak i pozytywne informacje o ożywieniu gospodarczym w USA. Umocnieniu euro mogą również sprzyjać decyzje niektórych banków centralnych o zwiększeniu rezerw w tej walucie.
Zdaniem A. Krześniaka, osłabienie złotego będzie z kolei związane m.in. ze zmniejszeniem się różnicy między poziomem oprocentowania w Polsce i za granicą. Będzie to efekt redukcji stóp przez RPP. Oczekuje on, że stopy procentowe w tym kwartale spadną o 300 pb (150 pb w styczniu i 150 pb w marcu).
Według Jacka Wiśniewskiego, kierownika zespołu analiz i prognoz w Pekao, w I połowie tego roku wysokie stopy procentowe spowodują, że złoty będzie jeszcze mocny. Przyczynią się do tego dobre wyniki polskiego eksportu oraz napływ inwestycji w polskie papiery skarbowe. Jednak wraz z obniżkami stóp, które zostaną przeprowadzone w tym okresie, atrakcyjność papierów skarbowych będzie spadać. Zabraknie też dużych prywatyzacji, w związku z którymi duże środki byłyby wymieniane na rynku walutowym. Jednocześnie nastąpi wzrost importu i zwiększy się deficyt na rachunku obrotów bieżących. Pod koniec roku może także wzrosnąć inflacja. - Wówczas neutralne nastawienie w polityce monetarnej RPP nabierze właściwego znaczenia - obniżka i podwyżka stóp będzie równie prawdopodobna. Pod wpływem tych czynników polska waluta będzie tracić na wartości - uważa J. Wiśniewski.
Zdaniem Macieja Relugi, ekonomisty z ING BSK, w krótkim terminie kurs złotego będzie uzależniony od decyzji RPP. - Jeśli rada obniży stopy o 150 pb, to na rynku nie nastąpi większa reakcja. Głębsze zmiany może wywołać dopiero większa redukcja lub jej brak - uważa ekonomista. Jego zdaniem, od połowy roku na poziom kursu złotego będzie oddziaływać mniej korzystne otoczenie makroekonomiczne - rosnąca inflacja, pogorszenie deficytu na rachunku obrotów bieżących, trudności z ustaleniem budżetu na 2003 rok.