Liczy on na zainteresowanie tymi kontraktami ze strony np. takich branż, jak energetyczna czy piwowarska, które będą mogły zabezpieczać swoją działalność, bardzo uzależnioną od warunków atmosferycznych.
Pierwszym krokiem Euronextu jest stworzenie kontraktów futures na temperaturę powietrza we Francji. Następnie pojawią się derywaty dotyczące pięciu regionalnych indeksów pogodowych w tym kraju. Dane, na podstawie których będą naliczane te wskaźniki, będą pochodzić z państwowej agencji meteorologicznej - Meteo-France. W przyszłości Euronext chce też rozszerzyć bazę instrumentów na podobne indeksy w Belgii i Holandii.
Uruchamiając derywaty pogodowe Euronext poszedł w ślad konkurentów, takich jak np. giełda IntercontinentalExchange stworzona przez czołowe światowe banki inwestycyjne (m.in. Goldman Sachs) i potentatów branży energetycznej (m.in. Royal/Dutch Shell), która podobne instrumenty wprowadziła do obrotu w listopadzie ub.r.
- Kondycja finansowa wielu spółek bardzo często zależy od warunków atmosferycznych. Zwykle są one nawet bardziej istotne niż np. wahania kursów walutowych. Dlatego upatrujemy dla siebie dużej szansy, tworząc rynek takich instrumentów - powiedział podczas konferencji prasowej w Paryżu Vincent Remay, dyrektor Euronextu ds. strategii marketingowej.
Warto podkreślić, że amerykański departament energii ocenia, iż wypracowanie ok. 25% PKB USA (2 bln USD), jest uzależnione od warunków pogodowych. Jean-Pierre Mac Veigh z Meteo-France uważa wręcz, że temperatura powietrza to jeden z najważniejszych czynników wpływających na aktywność gospodarczą. Obrót derywatami pogodowymi jest m.in. domeną światowych spółek energetycznych, które używają ich do zabezpieczenia się przed spadkiem sprzedaży, gdy temperatura jest wyższa niż zwykle w danej części roku. Temperatura ma też duży wpływ na produkcję i sprzedaż spółek branży piwnej czy np. dostawców innych produktów spożywczych.