Koszt kredytów nie zależy bezpośrednio od stóp w banku centralnym, ale od ryzyka kredytowego, które z powodu spowolnienia gospodarki rośnie i od realnych kosztów pieniądza na rynku, który utrzymuje się na relatywnie wysokim poziomie z powodu dużego zapotrzebowania rządu na dług.
"Stopy procentowe wyznacza rynek. Wobec tego RPP, która podejmuje decyzje o wysokości stóp referencyjnych ma taką swobodę decyzji, jaką dają jej zjawiska i wskaźniki makroekonomiczne" - powiedziała w wywiadzie dla Reutera Wiśniewska.
"Banki, które muszą się zachowywać profesjonalnie, muszą uwzględniać wiele innych czynników, niż tylko oczekiwania kredytobiorców" - dodała.
Stopy procentowe banku centralnego wynoszą zaś od 11,5 procent do 15,5 procent.
Według Wiśniewskiej kiepska sytuacja gospodarcza bezpośrednio szkodzi rentowności przedsiębiorstw, potencjalnych kredytobiorców.