Pierwsze dyski twarde pojawiły się na rynku w latach 60. Symboliczną barierę pojemności 1 gigabajta przekroczono w latach 80. Był to dysk IBM 33380 - miał wielkość lodówki i kosztował 40 tys. USD. W połowie lat 90. dyski gigabajtowe miały już standardowy rozmiar 3,5 cala i trafiły do komputerów PC. Najnowsze dyski do komputerów PC osiągają już pojemność 50-70 GB, przy zachowaniu tych samych rozmiarów. Oznacza to, że na powierzchni dysku zapisywanych jest coraz więcej danych.
Pod koniec lat 90. gęstość upakowania danych na dysku przypadająca na cal kwadratowy wzrasta, co rok dwukrotnie. Obecnie osiąga ona około 20 gigabitów na cal kwadratowy. Ten rekord osiągnięto w miniaturowym dysku IBM Microdrive o pojemności 1 GB. Urządzenie to zapisuje dane na talerzu wielkości małej monety. Microdrive jest używany w urządzeniach konsumenckich - kamerach cyfrowych i odtwarzaczach MP3. Także dyski do komputerów klasy desktop są technologicznymi majstersztykami. Np. dyski o pojemności 40 GB do komputerów PC mają upakowane około 10 gigabitów na calu kwadratowym nośnika magnetycznego. Taka gęstość zapisu pozwala na produkowanie urządzeń o coraz większej pojemności. Już za cztery lata na rynek mają trafić dyski do pecetów o pojemności 250 GB, a miniaturowe "konsumenckie" napędy Microdrive osiągną pojemność 3 GB.
Głód danych
Wzrastają także pojemności pamięci masowych używane w dużych systemach - np. serwerach Unix i klasy mainframe. Jednak w tym wypadku kwestia gęstości zapisu nie jest aż tak istotna, jak w wypadku urządzeń desktop, notebooków i produktów konsumenckich, gdzie pojemny podsystem pamięci masowej musi być "zamknięty" w postaci jednego małego urządzenia (najczęściej rozmiar 3,5 lub 2,5 cala). Duże systemy korzystają z macierzy dyskowych - urządzeń zbudowanych z kilku lub nawet kilkudziesięciu twardych dysków.
Największe macierze dostępne na rynku mają pojemność 11 TB, a w tym roku mają pojawić się konstrukcje o pojemności 20 TB.