Ostatni tydzień obfitował w wiele informacji, które pobudziły na światowych rynkach zwyżkę ceny ropy naftowej. Już na początku tygodnia notowania tego surowca wyraźnie szły w górę, dzięki wypowiedziom przedstawicieli Iranu, członka OPEC, iż organizacja ta powinna rozważyć możliwość kolejnej redukcji wydobycia, ponieważ ostatnie zmniejszenie produkcji nie spowodowało oczekiwanych wzrostów notowań. Najbliższe zaplanowane posiedzenie OPEC ma odbyć się w marcu. - Zapasy ropy są teraz duże, a popyt na nią niewielki, więc jest duże prawdopodobieństwo, że OPEC podejmie decyzję o zmniejszeniu wydobycia - mówił Bloombergowi na początku mijającego tygodnia James Fiedler, broker z nowojorskiego biura Man Financial Inc. W drugiej połowie tygodnia pojawił się kolejny czynnik, który wprawdzie postawił pod znakiem zapytania możliwość kolejnych cięć w produkcji przez OPEC, jednak sam w sobie doprowadził do zwyżki notowań ropy. Było to wystąpienie Alana Greenspana w Senacie USA, w którym wskazał on m.in. na pierwsze oznaki wzrostu w gospodarce USA, dzięki czemu powinien się zwiększyć popyt na ropę i jej pochodne. Ostatecznie w piątek w Londynie za baryłkę ropy gatunku Brent płacono 19,35 USD wobec 18,45 USD tydzień wcześniej.
W mijającym tygodniu o ponad 2% zdrożała też miedź w kontraktach trzymiesięcznych na londyńskiej giełdzie metali (LME). Jej cena w końcu sesji piątkowej przekraczała 1560 USD za tonę. Z podobnych powodów, jak w przypadku ropy, popyt na ten surowiec widoczny był przede wszystkim w końcu tygodnia, do czego przyczyniły się wypowiedzi szefa amerykańskiego banku centralnego. - W pierwszej połowie tygodnia rynek miedzi był bardzo spokojny, brakowało czynników, które mogłyby pobudzić większą aktywność inwestorów - powiedział Reuterowi jeden z londyńskich brokerów.
Konsolidacja miała natomiast miejsce w mijającym tygodniu na europejskim rynku złota. W końcu sesji piątkowej uncja tego kruszcu kosztowała niecałe 279 USD wobec 283,5 USD tydzień wcześniej.
- Na początku tygodnia brakowało popytu na złoto. Pojawił się on w czwartek i piątek, gdy jego cena spadła poniżej 280 USD za uncję - stwierdził cytowany przez Reutera jeden z brokerów z Londynu. Z drugiej jednak strony zwyżce ceny tego kruszcu zapobiegły zapowiedzi Alana Greenspana dotyczące poprawy koniunktury gospodarczej. Złoto uznawane jest z najbardziej atrakcyjne aktywo w niekorzystnych warunkach gospodarczych, jako bezpieczna inwestycja. Jeśli poprawi się koniunktura na rynkach papierów wartościowych, wówczas - zdaniem analityków - możemy się spodziewać wyraźnego spadku ceny tego surowca.