Ostatnie sesje na naszej giełdzie przyniosły nowy trend w doborze akcji do portfeli zarówno mniejszych, jak i większych inwestorów. Kryteria takie, jak sytuacja fundamentalna spółek, zeszły chwilowo w niektórych przypadkach na dalszy plan. Kluczowym czynnikiem decydującym o wyborze akcji stała się płynność oraz niedoważenie lub przeważenie danej spółki w akcyjnej części portfeli OFE. Założenia są słuszne, biorąc pod uwagę, że fundusze emerytalne dysponują aktualnie już ponad 17-proc. udziałem we free floacie spółek z WIG20.
Liderem wzrostów w minionym tygodniu były banki. Sektorowi sprzyjają nadzieje na obniżkę stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu RPP. To znów polepszy stosunek ROE naszych banków do rentowności papierów dłużnych. Niższe stopy procentowe dają również nadzieję na wzrost akcji kredytowej i mniejsze problemy z portfelem kredytowym.
Zakończenie tygodnia na GPW pokazało, że rynek jest nadal gotowy do ataku na zaklinane przez wszystkich 1500 punktów. Jednak dynamika wzrostu mocno spadła, a w piątek pozytywną wymowę notowań zawdzięczaliśmy właściwie tylko bankom, Pekao i BZ WBK, oraz PKN ORLEN. Ostrzeżeniem powinien też być fakt, że obok wspomnianej gonitwy za płynnością zaczęło się także polowanie na wybrane mniejsze i średnie spółki o niezłych fundamentach, które "nie odjechały" inwestorom podczas ostatniej fali wzrostów. Poszukiwanie takich spółek może być najlepszą strategią inwestycyjną w najbliższym czasie.
Zwróć uwagę:
Elektrobudowa - realizacja prognozy ubiegłorocznych wyników oraz sygnały dotyczące ożywienia w inwestycjach energetycznych, po wybiciu z obecnej konsolidacji szansa na wzrost w okolice 24-25 zł.