wiele od nas nie kupować. To da się zauważyć w naszym eksporcie. Gdzie mamy
więc sprzedawać nasze towary? Ostatnio częściej mówi się o próbach
odzyskiwania rynków wschodnich, ze szczególnym uwzględnieniem rynku
rosyjskiego. Wielu polityków patrzy na wzrost gospodarczy w Rosji z
nieukrywanym zachwytem. Trzeba jednak pamiętać, że opóźnienie tamtejszej
gospodarki jest o wiele większe niż nasze. My swoje, najprostsze do
wykorzystania, rezerwy wzrostu już wykorzystaliśmy. Teraz przyszła pora
pracy nad czynnikami, których poprawa jest trudniejsza. Bawi mnie to że,
zachwyty polityków (z A. Lepperem na czele) nad dynamicznym rozwojem
gospodarczym Rosji w 2001 roku, nie powodują wyciągnięcia wniosków
pozytywnych dla naszej gospodarki. Jakoś nikt nie chce zauważyć, że w kraju
tak dalece pochłoniętym przez ideologię socjalistyczną odważono się na
wprowadzenie podatku liniowego. Gdy taka propozycja padła u nas, zaraz
uderzano w nutę "sprawiedliwości społecznej". Sytuacja gospodarcza Polski
jest zła i na dodatek mamy pecha. Gdy kraj potrzebuje odważnych, lecz
trudnych i niepopularnych działań, władzę objęła formacja, która od takich
działań stroni. Niemcy są w nieco lepszej sytuacji. Zapowiada się, że w
jesiennych wyborach do Bundestagu zwycięży opcja chadecko-liberalna. Jest
więc szansa, że polityka państwa opiekuńczego zostanie odsunięta na bok ale
efekty tego ruchu można będzie zaobserwować dopieraktów. Po
pokonaniu przez wykres tygodniowy linii trendu spadowego WIGtyg.gif w nasz
rynek wstąpił nowy duch. Dobiegający końca tydzień przyniósł kolejną białą
świeczkę, potwierdzając panowanie byków. Zapomnijmy teraz o pozostałych
czynnikach i skupmy się wyłącznie na analizie technicznej. Zostańmy
ortodoksyjnymi technikami, których nie interesuje otoczenie. Wybicie nad
linię trendu spadkowego można uznać za sygnał poprawy sytuacji na rynku. Tak
się stało. Kolejne tygodnie to kolejne białe świeczki. W sumie jest ich
sześć. Taka sytuacja ostatnio miała miejsce podczas pamiętnej internetowej
hossy. Trend jest więc dość silny. Nie pozostaje nic innego jak trzymać się
jego kierunku, dopóki nie pojawią się sygnały, że siła ta maleje. O 1500 pkt
jako poziomem docelowym dla obecnej zwyżki mówi się już wszędzie. W związku
z tym, idąc za twierdzeniem, że większość się myli, można się obawiać czy
tak faktycznie będzie. Jeśli nie, to co nas czeka? Ostatni tydzień przyniósł
nam wzrost do poziomu, który już niewiele odbiega od prognozowanego 1500
pkt. W piątek osiągnęliśmy poziom 1482 pkt. Wydawałby się więc, że teraz
rynek powinien szykować się powoli do zmiany kierunku ruchu. Przyznam
jednak, że przyglądając się wskaźnikom tygodniowym trudno mi zauważyć
poważne sygnały osłabienia i o zmianie trendu mówić jest za wcześnie.
Wskaźnik najwolniejszy ze wszystkich tu omawianych, MACD MACDtyg_wig.gif
szybko rośnie, a co ważniejsze, oddala się od swej linii sygnału. Obecna
siła trendu jest więc bezsporna. Spójrzmy na wskaźniki szybsze. Pierwszym
jest CCI CCItyg_wig.gif Widać tu osłabienie tempa wzrostu wskaźnika oraz to,
że dzieje się to na tak wysokim jego poziomie. Wygląda więc na to, że rynek
osiągnął dość poważne wykupienie i nieubłaganie nadchodzi pora korekty,
która schłodzi nieco wskaźniki. Warto jednak przypomnieć, że dla CCI,
sygnałem sprzedaży będzie dopiero pokonanie wzrostowej linii trendu,
zaznaczonej na wykresie przerywaną kreską. Kolejnym wskaźnikiem jest RSI
RSItyg_wig.gif , który w szybkim tempie pnie się do góry i zbliża do strefy
wykupienia rynku. Sygnałem sprzedaży, w przypadku tego wskaźnika, będzie
dopiero opuszczenie tej strefy. Aby coś opuścić trzeba najpierw tam wejść.
Widać więc, że RSI pozostawia jeszcze miejsce dla wzrostu indeksu.
Najsłabszym w tej chwili wskaźnikiem tygodniowym, z wszystkich tu
omawianych, jest ROC ROCtyg_wig.gif Swoim szczytem na poziomie niższym od
poprzedniego nie potwierdza on ruchu indeksu. Nadal jednak utrzymuje się nad
linią trendu wzrostowego oraz w strefie wartości dodatnich. Na razie nie ma
więc powodów do niepokoju. Trzeba też zauważyć, że baza dla wyliczania jego
wartości, czyli poziom indeksu sprzed 10 tygodni, będzie teraz maleć, więc
nawet same utrzymanie wartości indeksu w horyzoncie spowoduje ponowny wzrost
wartości wskaźnika. Musiałby wystąpić naprawdę duży spadek, by padł tu
sygnał sprzedaży.
Rzućmy okiem na sytuację na kontraktach. Na początek proponuję ich wykres
tygodniowy FUTtyg.gif W tym tygodniu doszło do ciekawej sytuacji wybicia się
kursu nad linię trendu spadkowego. Wybicie wprawdzie nie jest wielkie i
jeszcze może okazać się pułapką. Układ wskaźników tygodniowych jest bardzo
podobny do omawianego wyżej dla indeksu. MACD MACDtyg_fut.gif rośnie
oddalając się od linii sygnału. CCI widoczny na wykresie CCItyg_fut.gif ,
mimo sporego wykupienia, nadal nie sygnalizuje sprzedaży utrzymując się nad
swoją linią trendu wzrostowego. RSI, podobnie jak miało to miejsce w
przypadku indeksu, nie doszedł jeszcze do strefy wykupienia RSItyg_fut.gif
Także i na kontraktach ROC ROCtyg_fut.gif wyrysował drugi szczyt na poziomie
niższym od poprzedniego ale do sygnału sprzedaży jce prognozowanego poziomu docelowego 1500 pkt, spowodowało, że podaż
nieco zwiększyła swoją aktywność. Dynamika wzrostu wyraźnie spadła. Wielu
graczy chciałoby wyjść z rynku w najbardziej dogodnym momencie, najlepiej na
szczycie. Tylko czy biorąc pod uwagę średni termin mamy do czynienia ze
szczytem? Jak widzieliśmy wyżej, wskaźniki nieco wolniejsze tego nie
sygnalizują. Spójrzmy więc, co mają do powiedzenia wskaźniki dzienne. MACD
rośnie, choć dynamika tego ruchu maleje powodując, że zbliżanie się
wskaźnika do linii sygnału MACDdzienny_wig.gif Wskaźniki szybsze już
wcześniej to sygnalizowały wprowadzając część inwestorów w błąd. Jak widać,
przy tak silnych trendach uwagę należy skupić na wskaźnikach, tych trendów
się trzymających. Oscylatory w takich sytuacjach się nie sprawdzają. Na
potwierdzenie, można pokazać znane wskaźniki, których wskazania zostały
zignorowane. Teraz pozostaje im tylko sygnalizacja dywergencji. CCI
wyrysował już jeden szczyt CCIdzienny_wig.gif i teraz jego wartości są nadal
niższe pomimo, że poziom indeksu nadal rośnie. RSI RSIdzienny_wig.gif już
wielokrotnie wchodził i wychodził ze strefy wykupienia, a mimo to indeksowi
udało się osiągnąć nowe maksy. Także na ROC występują dywergencje
ROCdzienny_wig.gif. Wskaźnik ten od jakiegoś czasu znajduje się w trendzie
spadkowym, mimo wzrostu indeksu.
Podobne zachowanie można zaobserwować na wykresach kontraktów. Tutaj poziom
1458 pkt skutecznie zatrzymał wzrost cen wig20fut.gif Gracze na kontraktach
już przewidują, że indeksowi nie uda się pokonać poziomu 1500 pkt.
Pamiętajmy jednak, że gracze na rynku terminowym już od dłuższego czasu nie
wierzą w dalsze zwyżki indeksu, co jest świetnie widoczne za sprawą
utrzymującej się ujemnej bazy baza.gif Spójrzmy na wskaźniki. MACD, podobnie
jak na indeksie, wyhamował dynamikę wzrostu. Linia wskaźnika zbliżyła się do
linii sygnału MACDdzienny_fut.gif może to świadczyć o wyczerpywaniu się
potencjału wzrostu cen kontraktów. Przecięcie się obu linii da podstawę do
zastanawiania się nad krótkimi pozycjami. Przy tak silnych trendach zwykle
jednak pierwszy sygnał jest szybko negowany przez ponowne wyjście nad linię
sygnału. Dopiero drugi sygnał sprzedaży jest tym faktycznym. Warto o tym
pamiętać. Pozostałe wskaźniki także wyglądają podobnie do tych opartych na
danych indeksu. CCI, mimo wzrostu cen kontraktów, spadł w piątek
CCIdzienny_fut.gif podobnie zachował się ROC. Ten także spadł mimo wzrostu
cen ROCdzienny_fut.gif Tylko RSI wzrósł ale już po kolejnym sygnale
sprzedaży RSIdzienny_fut.gif
Podsumowując, trend wydaje się mocny, co sugerują wykresy i wskaźniki
tygodniowe. Zważywszy jednak na to, że wskaźniki dzienne sygnalizują spore
dywergencje można przypuszczać, że czeka nas korekta. Nie sądzę by była to
zmiana trendu. Wskaźniki tygodniowe zdają się na to za silne. Korekta byłaby
dla rynku zdrowym objawem. Nie można rosnąć bez przerwy, a trzeba przyznać,
że rynek wykonał ruch dawno u nas nie notowany. Prędzej czy później dojdzie
do korekty, a im później tym będzie ona boleśniejsza. Kiedy? Nie wykluczone
zaraz po decyzji RPP o obniżce stóp, bo że ta nastąpi jest już prawie pewne.
Skoro jest pewne to jest już w cenach i raczej wzrostu nie wywoła. Takowy
mógłby być gdyby skala obniżki zaskoczyła rynek. Myślę, że zaskoczy ale na
minus. Przypominam, że w najbliższym tygodniu czeka nas także decyzja innego
gremium w sprawie innych stóp procentowych. Mowa oczywiście o Fed. Tam
jednak w przeciwieństwie do naszego rynku obniżki spodziewać się nie należy.
Amerykanie tego nie lubią. To też przybliży nas do korekty.
[email protected]