Teraz jest 10 pkt. powyżej, ale nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się poprawić w ostatnich minutach. W tej sytuacji przymiotnik zawarty w tytule ma dwojakie znaczenie, bo z jednej strony zniżka jest poważna ze względu na swoją skalę, a z drugiej poważna, bo szerokość spadającego rynku i determinacja sprzedających wskazuje na rozpoczęcie trwalszej i głębszej korekty, niż to w tym miesiącu obserwowaliśmy. Długa czarna świeca, zakrywająca swoim korpusem trzy poprzednie świece nie pozostawia złudzeń, co do podażowego charakteru notowań. Do tego kilka dużych spółek przełamuje znaczące wsparcia i to przy dużych obrotach. Na całym rynku aktywność inwestorów jest mniejsza, niż w piątek, ale to przy takim przebiegu sesji nie ma większego znaczenia. Niepokojące jest także to, że zniżki obejmują kolejno giełdy naszego regionu. Najpierw zaczęły się zniżki w Rosji, dziś w Polsce i na Węgrzech. Zobaczymy, co będzie jutro w Czechach, bo dziś uchroniły się od spadku.

Wydaje się, że taka sesja wyklucza możliwość szybkiego przełamania styczniowych szczytów przez indeksy, choć pozostawia nadzieję na ponowny test tych wysokości. Jeśli jednak interpretować notowania od połowy stycznia jako budowanie klina zwyżkującego, to dziś nastąpiło wybicie z niego dołem. A przy takich formacjach ruchy bywają zazwyczaj bardzo gwałtowne. Dlatego sesja ta jest dla mnie wystarczająca, by zalecić opuszczenie rynku krótkoterminowym inwestorom. Jeśli nawet będzie odbicie to nie ma na niego zbyt dużo miejsca.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu