Apexim poinformował o zniesieniu uprzywilejowania 300 tys. akcji imiennych serii B (ok. 6%) i zamiany ich na papiery zwykłe na okaziciela. - Z wnioskiem takim wystąpił jeden z akcjonariuszy, który zamierza zaoferować swoje akcje nowym udziałowcom - powiedział PARKIETOWI Zbigniew Mikusek, prezes Apeximu. Akcjonariuszem tym jest Andrzej Rybkowski, długoletni prezes spółki, a obecnie przewodniczący rady nadzorczej. Dysponuje on ponad 60% głosów na WZA warszawskiej firmy. Po zniesieniu uprzywilejowania kapitał zakładowy Apeximu dzieli się na 4 083 tys. papierów zwykłych na okaziciela uprawniających do wykonywania takiej samej liczby głosów oraz 900 tys. walorów uprzywilejowanych w stosunku 1:5 (4 500 tys. głosów).

Znalezienie nowych akcjonariuszy ma być jednym ze sposobów uratowania Apeximu przed bankructwem. Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu spółka złożyła w sądzie wniosek o rozpoczęcie postępowania układowego z wierzycielami, z których głównym jest Pekao. - Nie mamy jeszcze decyzji sądu o formalnym wszczęciu postępowania układowego. Dopiero jak się to stanie, rozpoczniemy kolejne negocjacje z Pekao SA. Najtrudniejsze będzie ustalenie kwoty zadłużenia objętej postępowaniem - uważa prezes. Łączne zobowiązania Apeximu wynoszą 116 mln zł. Około 60% tej kwoty stanowią długi spółki w Pekao SA.

Tymczasem Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy odmówił zarejestrowania zmian w statucie Apeximu, przewidujących podwyższenie kapitału zakładowego w granicach kapitału docelowego. - Sąd inaczej zinterpretował przepisy kodeksu spółek handlowych w stosunku do treści uchwały podjętej przez NWZA Apeximu. W najbliższym czasie zwołamy walne, które podejmie uchwały zgodnie z wykładnią przedstawioną przez sąd - tłumaczy Zbigniew Mikusek.

Apexim chce podwyższyć kapitał do maksymalnie 8 720 tys. zł w drodze emisji ponad 3 737 tys. nowych akcji. Jest to dla spółki jedno z priorytetowych zadań, ponieważ w ten sposób chce ona pozyskać nowych akcjonariuszy i środki na kontynuację działalności i dokończenie prowadzonych projektów.