Fundusz będzie inwestował głównie w nieruchomości gruntowe. - Został on powołany na pięć lat z możliwością przedłużenia o kolejne dwa lata. W takim horyzoncie największe zyski można osiągnąć na inwestycjach w grunty - powiedział podczas konferencji prasowej Andrzej Dorosz, prezes TFI Skarbiec. Grunty nabywane tylko dla celów spekulacyjnych będą stanowiły ok. jednej trzeciej aktywów.
Fundusz będzie się też angażował w projekty budownictwa mieszkaniowego (maksymalnie do 20% aktywów) oraz biurowego. - Przedmiotem naszego zainteresowania będą biurowce stosunkowo nieduże, ale wysokiej jakości - stwierdził A. Dorosz. Inwestycje będą skoncentrowane w największych miastach Polski, głównie w Warszawie, Poznaniu i Wrocławiu.
Zdaniem przedstawicieli Skarbca, recesja na rynku nieruchomości potrwa jeszcze ok. 1,5 roku, a właśnie tyle czasu potrzeba, aby zamienić gotówkę wpłaconą przez inwestorów na udziały w gruntach i budynkach (najpierw za pieniądze z subskrypcji fundusz kupi obligacje i dopiero stopniowo będzie szukał okazji do opłacalnych inwestycji w nieruchomościach; w miarę zbliżania się terminu likwidacji funduszu nieruchomości będą ponownie zamieniane na obligacje).
Nowym funduszem będzie zarządzać Marcus Nagel (na fot.), wiceprezes TFI Skarbiec. Oprócz tego zostanie powołany zespół rzeczoznawców, którzy będą dokonywać wyceny aktywów funduszu (będzie ona publikowana raz na kwartał).W podejmowaniu decyzji inwestycyjnych prezesa Nagela będą wspierać osoby specjalizujące się w rynku nieruchomości.
Nowy "Skarbiec" może też inwestować w akcje spółek publicznych i niepublicznych, zajmujących się obrotem nieruchomościami oraz firm developerskich. - Naszym zamiarem nie jest jednak koncentrowanie się na papierach wartościowych. Udział akcji oraz papierów dłużnych w trakcie trwania funduszu nie powinien przekraczać 30% - powiedział M. Nagel. Formalnie fundusz będzie mógł zainwestować do 20% środków w jedną nieruchomość oraz do 10% środków w akcje jednego emitenta.