Leszek Balcerowicz dodał, że ryzyka związane ze wzrostem deficytu ekonomicznego oraz długu publicznego mogą wpłynąć na zwiększoną ostrożność w polityce monetarnej. "Z punktu widzenia polityki monetarnej szczególne znaczenie mają kwestie fiskalne. Z tego punktu widzenia deficyt ekonomiczny będzie utrzymywał się na wysokim poziomie, nawet jeśli wydatki będą rosły realnie o 1 proc. rocznie, a PKB wzrośnie w przyszłym roku o 3 proc." - powiedział prezes NBP Leszek Balcerowicz. RPP podała w komunikacie, że jest zaniepokojona wzrostem deficytu ekonomicznego do 5,4 proc. PKB w 2001 roku z 2,4 proc. PKB w 2000 roku i możliwym wzrostem zadłużenia sektora finansów publicznych, przewidywanego przez rząd. "Dostępne informacje sygnalizują, że deficyty sektora finansów publicznych nawet przy założeniu ograniczenia tempa wzrostu wydatków budżetu do 1 proc. realnie, będzie się utrzymywać na wysokim poziomie w latach 2002-2004" - napisała RPP w komunikacie. Rząd zaplanował zwiększać co roku wydatki budżetu o jeden procent powyżej inflacji utrzymując deficyt budżetu na nominalnym poziomie 40 mld złotych przez lata 2002-2004. Minister finansów Marek Belka powiedział we wtorek po przyjęciu przez rząd programu ożywienia gospodarki, że rząd nie przewiduje, przy planowanym powrocie na ścieżkę wzrostu 5 proc. PKB lub powyżej od 2004 roku, zwiększyć długu publicznego do ponad 60 proc. PKB, choć chce zwiększyć gwarancje i poręczenia na inwestycje publiczno-prywatne. Jednak plan ministra finansów opiera się na założeniach 6 mld zł wpływów z prywatyzacji rocznie, osłabienia złotego oraz obniżki stóp procentowych o 400 pkt bazowych w 2002 roku. "Utrzymywanie się dużego deficytu sektora finansów publicznych w połączeniu z niskimi wpływami z prywatyzacji powoduje (...) dalszy wzrost potrzeb pożyczkowych budżetu" - napisała RPP. "Będzie się to przyczyniać do utrzymywania przez banki wysokiego oprocentowania kredytów oraz ograniczy możliwości finansowania rozwoju przedsiębiorstw" - dodała. Zdaniem prezesa NBP ograniczanie deficytu jest również bardzo istotne z punktu widzenia perspektyw finansowania rozwoju przedsiębiorstw. "Utrzymywanie się dużego deficytu oznacza utrzymywanie się bardzo dużych potrzeb pożyczkowych sektora rządowego, tym większych, im mniejsze są przychody z prywatyzacji (...) Duża porcja środków finansowych zamiast do przedsiębiorstw trafia do budżetu" - powiedział Balcerowicz. RPP uważa, że do tworzenia lepszego otoczenia dla działalności gospodarczej konieczne jest obniżenie deficytu ekonomicznego. "Z punktu widzenia poprawy układu polityki makroekonomicznej i warunków rozwoju przedsiębiorstw, konieczne są zdecydowane działania obniżające deficyt ekonomiczny" - napisała RPP. Minister finansów powiedział we wtorek, że deficyt ekonomiczny przy utrzymaniu deficytu budżetu na poziomie 40 mld zł będzie spadał w proporcji do PKB wraz z odzyskiwaniem przez gospodarkę silnego tempa wzrostu. Rząd planuje w programie gospodarczym zaangażować się poprzez gwarancje i poręczenia w prywatno-publiczne inwestycje infrastrukturalne o wartości 180 mld zł w ciągu czterech lat. Bogusław Grabowski z RPP powiedział, że wprowadzenie planu w życie tworzy groźbę powstania pozabudżetowego sektora finansów publicznych. "Pomysł tworzenia partnerstwa publiczno-prywatnego rodzi groźbę tworzenia pozabudżetowego sektora finansów publicznych" - powiedział. "Polityka pieniężna reaguje na sytuację makroekonomiczną, program realizowany i wdrażany może współkształtować przyszłe sytuacje makroekonomiczne w zakresie finansów publicznych czy usuwania niektórych strukturalnych czynników inflacji. W tym znaczeniu można mówić o ewentualnej możliwości wpływu na przyszły poziom restrykcyjności polityki pieniężnej" - dodał Grabowski. Jednak członkowie RPP pozytywnie ocenili rządowe zapowiedzi wspomagania przedsiębiorczości.