RPP utrzymała neutralne nastawienie w polityce pieniężnej.
NISKA INFLACJA I SŁABA PRODUKCJA PRZYCZYNAMI CIĘĆ
Prezes NBP, Leszek Balcerowicz powiedział na konferencji prasowej, że na rzecz tej decyzji przeważyły dwa argumenty. "Obserwowany w grudniu spadek inflacji, choć w części wynikał z czynników potencjalnie przejściowych, to jednak dotyczył wszystkich głównych grup towarów i usług konsumpcyjnych, czyli nie jest wywołany tylko przejściowym spadkiem cen paliw i żywności" - powiedział. "Pojawiły się też dane potwierdzające niską presję inflacyjną w gospodarce. Szczególnie dotyczy to niskiej dynamiki produkcji przemysłowej. Także prognozy kształtowania się sytuacji w otoczeniu zewnętrznym polskiej gospodarki wskazuje na niskie ryzyko wystąpienia stamtąd impulsu inflacyjnego" - dodał. W grudniu inflacja CPI utrzymała się na poziomie z listopada i wyniosła 3,6 proc. W grudniu 2001 roku spadły też cztery z pięciu miar inflacji bazowej liczonej przez NBP do poziomu 3,1-5,1 proc. z 3,0-5,3 proc. w listopadzie. Według Balcerowicza inflacja na koniec 2002 roku powinna być bliska 4 proc., jeśli nie wystąpią szoki cenowe. "Inflacja na koniec 2002 może być bliska 4 proc., jeśli nie wystąpią szoki cenowe" - powiedział Balcerowicz. Balcerowicz dodał, że ograniczeniu inflacji sprzyjają oczekiwania inflacyjne, które nie wskazują na możliwość wystąpienia wstrząsów. "Obecne oczekiwania nie wskazują na wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia niekorzystnych wstrząsów inflacyjnych" - powiedział prezes NBP. W komunikacie RPP napisała, że niski poziom aktywności gospodarczej, spadek popytu i warunki rynku pracy ograniczają presję inflacyjną. Według RPP, ożywienie w gospodarce światowej powinno nastąpić w drugiej połowie 2002 roku. "Niskie tempo wzrostu gospodarki Niemiec będzie utrudniać wzrost polskiego eksportu. Jest to czynnik ograniczający presję inflacyjną" - napisano w komunikacie. Rada podała, że od ostatniego jej posiedzenia stabilne są prognozy kształtowania się cen ropy naftowej.
DOTYCHCZASOWE REDUKCJE WYZNACZĄ KURS PRZYSZŁYCH DECYZJI RPP Jednocześnie członkowie RPP zastrzegli, że kolejne decyzje o polityce pieniężnej w dużej mierze wynikać będą z faktu, że w ciągu roku RPP dokonała bardzo znaczących cięć, a realne oprocentowanie depozytów znacznie spadło. "Od lutego 2001 roku do dzisiejszego posiedzenia, RPP obniżyła stopę referencyjną z 19 do 10 proc., czyli prawie o połowę. Większość skutków tych głębokich obniżek ujawni się dopiero w 2002 roku. Ten podstawowy fakt należy brać pod uwagę przy analizie obecnego i prognozach przyszłego poziomu stóp NBP" - napisała RPP w komunikacie. "Po uwzględnieniu dzisiejszej obniżki oraz wpływu wprowadzonego opodatkowania dochodów z oszczędności realne oprocentowanie depozytów ukształtuje się na niski poziomie. Ten fakt będzie uwzględniany w przyszłym kształtowaniu polityki pieniężnej" - dodano. Zdaniem członka rady, Grzegorza Wójtowicza, możliwości obniżania stóp procentowych wyczerpują się, biorąc pod uwagę oprocentowanie depozytów. "Z punktu widzenia depozytowej stopy procentowej możliwości obniżek stóp procentowych wyczerpują się" - powiedział w środę Wójtowicz dziennikarzom. "Taką sytuację wytworzyły proces obniżania stóp procentowych wspomagany przez zmiany w podatkach" - dodał. Rząd wprowadził od tego roku podatek od oszczędności pochłaniający 20 proc. zysków z odsetek od lokat bankowych i papierów dłużnych. PERSPEKTYWY WZROSTU LEPSZE OD WIELU PROGNOZ
Prezes NBP powiedział, że tempo wzrostu gospodarczego w 2002 roku może być wyższe niż jeden procent, jakie założył rząd, jeśli gospodarka ożywi się w drugim półroczu. "Założone przez rząd jeden procent w 2002 roku jest bardzo realistyczne" - powiedział. "Nie da się jednak wykluczyć, że wzrost gospodarczy będzie wyższy, niż jeden procent ze względu na oczekiwane ożywienie gospodarcze w drugim półroczu" - dodał. Bogusław Grabowski z RPP uważa, że PKB w I kwartale 2002 roku wzrośnie o 0,5-0,6 proc., tak jak szacowany wzrost PKB w IV kwartale 2001. "Wzrost PKB w I kwartale tego roku prawdopodobnie ukształtuje się na poziomie IV kwartału ubiegłego roku, który można oszacować na 0,5-0,6 proc." - powiedział PAP Grabowski. GUS podał w środę, że PKB wzrósł w 2001 roku o 1,1 proc. po wzroście o 4 proc. w 2000 roku, nie podał jednak szacunków za IV kwartał 2001. "Możliwe, że te dwa kwartały będą najgorsze" - powiedział Grabowski. Większość analityków sądzi, że lekkie ożywienie gospodarcze może nastąpić dopiero w II kwartale 2002 roku, jednak niektórzy uważają, że w I kwartale PKB może wzrosnąć o jeden procent z powodów statystycznych. MOŻLIWE ODWRÓCENIE TENDENCJI W OBROTACH BIEŻĄCYCH Według RPP możliwe jest odwrócenie korzystnej tendencji spadku deficytu w obrotach bieżących. W listopadzie deficyt w obrotach bieżących spadł do około 4 proc. PKB z 4,2 proc. w październiku 2001 roku. "Widoczna w kolejnych miesiącach 2001 roku poprawa w bilansie płatniczym świadczy o umacnianiu się równowagi zewnętrznej polskiej gospodarki. W ostatnim okresie można jednak zauważyć pewne oznaki świadczące o możliwym odwróceniu tej korzystnej tendencji" - napisała RPP w komunikacie.