Nowy Jork
Sesja wtorkowa przyniosła wyraźny spadek indeksów nowojorskich. Dow Jones stracił 247,51 pkt. (2,51%), Nasdaq 50,92 pkt. (2,62%), a S&P 500 2,86%. Russell 2000 obniżył się o 1,52%.
W środę na początku dnia nastąpił niewielki wzrost notowań pod wpływem danych, które wykazały niespodziewany wzrost amerykańskiego PKB w czwartym kwartale 2001 r. Jednak nadzieje na ożywienie aktywności w gospodarce USA zostały przytłumione przez rosnący niepokój dotyczący fałszerstw w rachunkowości amerykańskich przedsiębiorstw. Po skandalu związanym z bankructwem firmy Enron nieprawidłowości ujawniono w spółkach Anadarko Petroleum oraz Tyco International. Tymczasem gorsze od spodziewanych wyniki opublikowała firma Veritas Software, zniechęcając uczestników rynku do lokowania kapitałów w akcje sektora high-tech. W tej atmosferze doszło do zahamowania początkowego wzrostu notowań i Nasdaq stracił do godz. 20.30 naszego czasu 0,48%, a Dow Jones po wahaniach zyskał 25,74 pkt. (0,27%). Mniej uwagi poświęcano posiedzeniu Komitetu Otwartego Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej, który wobec oznak ożywienia w gospodarce tym razem nie obniżył stóp procentowych.
Londyn
Pomimo pozytywnych danych dotyczących gospodarki USA na giełdzie londyńskiej przeważył spadek notowań. FT-SE 100 stracił 42,1 pkt. (0,82%), reagując na wyprzedaż akcji firm telekomunikacyjnych, zwłaszcza Cable & Wireless, Vodafone i mm02, do której przyczyniło się bankructwo amerykańskiego Global Crossing. Wyjątek stanowiła BT Group. Staniały też walory banków, szczególnie HSBC i Barclays, oraz towarzystw ubezpieczeniowych. Ponadto pozbywano się papierów firmy reklamowo-marketingowej Cordiant Communications i spółki internetowej z RPA Dimension Data.