Pomimo że wczorajszą sesję WIG20 zakończył spadkiem, ma ona pozytywny wydźwięk i daje nadzieję na wzrosty. Wzrosty, które w perspektywie tygodnia mogłyby ponownie wynieść rynek w pobliże 1500 pkt.
Tak optymistyczna prognoza ma swoje uzasadnienia przede wszystkim w skutecznej obronie wsparcia w okolicach 1400 pkt., tworzonego przez lukę hossy z 16 stycznia, początek korpusu długiej białej świecy z 22 stycznia br. oraz psychologiczne oddziaływanie poziomu 1400 pkt. W efekcie na wykresie została wyrysowana świeczka o kształcie młota, która w połączeniu z obserwowanym od początku tygodnia spadkiem obrotów, sugeruje typowo korekcyjny charakter ostatnich spadków.
Jest to o tyle prawdopodobne, że zarówno we wtorek, jak i w środę, brak było agresywnej podaży, która doprowadziła do poniedziałkowej przeceny. Jest to o tyle dziwne, że w tym czasie klimat inwestycyjny na światowych parkietach znacznie się pogorszył. Nie wywołało to jednak wśród rodzimych inwestorów chęci do zamykania długich pozycji. Tym samym poniedziałkową, zaskakującą wyprzedaż akcji, należy traktować jako jednodniowy incydent.
Idąc dalej tym tokiem rozumowania, a także mając na uwadze pozytywny wydźwięk środowej sesji, przyjmuję, że rozpoczęta w poniedziałek korekta przyjmie formę stabilizacji, ograniczonej z jednej strony przez poziom 1480 pkt., z drugiej natomiast przez 1400 pkt. Dopiero pokonanie jednego z wymienionych poziomów przełoży się odpowiednio na sygnał kupna bądź sprzedaży.