James McCormack prezentował ostrożny optymizm. Sytuacja makroekonomiczna w Polsce nie jest najlepsza. Niski wzrost gospodarczy w zeszłym i tym roku, drastyczny wzrost bezrobocia, wysoki deficyt budżetowy oraz nadal wysokie stopy realne są czynnikami, które nie ułatwiają ożywienia gospodarczego. Ale stopy procentowe spadły, i to mocno, co daje nadzieję na przyspieszenie wzrostu gospodarczego w II połowie roku. Rząd chce walczyć z bezrobociem i doprowadzić do przyspieszenia wzrostu PKB.
- Program reform jest dobry i ma jasno określone cele, co pozwoli na ocenę postępów rządu w jego realizacji - stwierdził szef misji Fitch.
Także budżet na ten rok J. McCormack ocenia generalnie pozytywnie, m.in. ze względu na bardziej realistyczne niż w planie wydatków państwa na rok poprzedni założenia makroekonomiczne, które pozwalają mieć nadzieję, iż zarówno założone dochody, jak i poziom deficytu budżetowego zostanie zrealizowany na prognozowanym poziomie. Nie do końca jasne dla przedstawicieli Fitch są powody spowolnienia prywatyzacji, które zaowocuje niższymi wpływami do budżetu z tego źródła, a przez to większymi emisjami papierów dłużnych i szybszym wzrostem długu publicznego. A właśnie jego narastanie jest jednym z czynników, które negatywnie mogą się odbić na wiarygodności kredytowej Polski.
- Będziemy bardzo uważnie przyglądać się stanowi finansów publicznych, który charakteryzują obecnie wysoki deficyt budżetowy oraz rosnący dług publiczny - powiedział J. McCormack. - Sam wicepremier Marek Belka powiedział w rozmowie z PARKIETEM, iż narastający dług publiczny jest jednym z głównych czynników ryzyka makroekonomicznego w Polsce.
Aby wyeliminować zagrożenie, potrzebne są reformy strukturalne budżetu i je także będzie uważnie obserwować agencja Fitch. Zwłaszcza że będą one utrudnione ze względu na wysoki udział wydatków socjalnych.