Reklama

Modelowy efekt stycznia

W ostatnich latach grudzień zawłaszczył sobie prawo tzw. efektu stycznia. Pierwsze sesje tego roku pokazały jednak, że wracamy do modelu. Intensywna przebudowa portfeli krajowych i zagranicznych instytucji spowodowała, że WIG20 wzrósł w styczniu o 19,6%, do 1445,23 pkt. 16,2% zyskał także TechWIG. Mniejszy - 15,4-proc. - wzrost odnotował natomiast WIG. Za lokomotywami giełdy nie nadążały bowiem średnie i małe spółki.

Publikacja: 01.02.2002 07:33

O tak gorączkowych zakupach już na pierwszych sesjach bieżącego roku przesądziło kilka czynników. Po pierwsze, z analizy rocznych sprawozdań OFE wynikało, że relatywnie największy udział akcji w swoich portfelach mają dwa wiodące fundusze - Commercial Union i Nationale-Nederlanden. Średnie i małe OFE powstrzymywały się zatem w grudniu z dokupowaniem akcji licząc, że dojdzie jeszcze do poważniejszej korekty. Na początku roku nie było już jednak o tym mowy i fundusze starające się za wszelką cenę nadrobić stracony dystans do 8 stycznia wywindowały WIG20 do 1343,72 pkt. (11,2-proc. wzrost w stosunku do końca grudnia ub.r.). W styczniu OFE otrzymały rekordowy zastrzyk środków finansowych - ponad 1 mld zł (w poprzednich miesiącach od 650 do 850 mln zł, a w grudniu tylko 400 mln zł). Tak szybko odjeżdżający pociąg zwrócił także uwagę zagranicznych inwestorów, którzy doważyli emerging markets naszego regionu. Po kilku spokojniejszych sesjach to właśnie ich zakupy spowodowały kolejne dynamiczne zwyżki WIG20 do 1464,1 pkt. (25 stycznia), co było najwyższym poziomem od blisko ośmiu miesięcy. Zdaniem analityków, tak poważne wzrosty były również w dużej mierze efektem relatywnie bardzo małej podaży i faktu, że rynek jest płytki. W tej sytuacji inwestorzy wydzierali sobie akcje giełdowych blue chips. Na walory średnich i małych spółek popyt był już znacznie mniejszy, co odzwierciedla 7,6-proc. wzrost MIDWIG-u oraz odpowiednio 3,6-proc. i 5,5-proc. spadek WIRR i NIF.

IT i banki

ciągnęły giełdę

Lokomotywy zapoczątkowanego w październiku ubiegłego roku trendu wzrostowego pozostają te same - jest to znakomita większość spółek z indeksu WIG20, a wśród nich prym wiodą reprezentanci sektora IT. W styczniu na uwagę zasługuje jednak duże zainteresowanie akcjami banków, na czele z najcięższym papierem w indeksie - Pekao SA. Największą stopę zwrotu - 61,1% - zarówno w tym gronie jak, i w całym zestawieniu można było osiągnąć z inwestycji w akcje AmerBanku. W tym przypadku mamy jednak do czynienia ze śladową płynnością i zwyżki mogą mieć charakter spekulacyjny. Z kolei wejście do obrotu giełdowego walorów nowej emisji BIG-BG podwoiło jego kapitalizację i wbrew obawom nie tylko nie spowodowało ich przeceny, ale 34,5-proc. wzrost notowań. Wskazuje to na znaczną determinację strony popytowej, za którą mógł się kryć inwestor strategiczny (skupował wcześniej prawa poboru akcji nowej emisji) oraz szukające nowych celów inwestycyjnych instytucje finansowe.

Na kolejnym miejscu uplasował się już Pekao SA z 30,8-proc. stopą zwrotu, który ustanawiał kolejne historyczne maksima powyżej 100 zł za akcję (ostatecznie 104,5 zł za walor). O 21,8% zdrożały także walory BZ WBK, a o 14,3% BPH PBK. Słabiej wypadł natomiast BRE (+11%). Liderami WIG20 zostały jednak Orbis (+39,2%) i Softbank z 35,8-proc. stopą zwrotu. Analitycy BM BPH-PBK w raporcie z 22 stycznia zalecili krótkoterminowe trzymanie i długoterminowe akumulowanie akcji hotelarskiej firmy. Ich zdaniem, mają one potencjał wzrostu ze względu na możliwości dalszego zwiększania zaangażowania w spółce przez jej inwestora strategicznego - firmę Accor.

Reklama
Reklama

Dobrze wypadły pozostałe spółki IT - kurs MacroSoftu wzrósł o 28,2%, Prokomu o 25,5%, Taleksu o 29,8% i ComputerLandu o 17,6%. O 24,6% wzrosła wycena KGHM. Pod koniec lutego powinno dojść do zakończenia audytu i badania ksiąg spółki za 2001 r. Wstępne wyniki koncernu poznała już rada nadzorcza. Analitycy szacują, że KGHM może zakończyć ubiegły rok albo niewielkim zyskiem, albo stratą sięgającą nawet ponad 50 mln zł.O 15% wzrosły notowania TP SA, a - pomimo ciągłych zawirowań i niepewności - o 11,2% Elektrimu. Powyżej WIG20 znalazł się w końcu wykres PKN ORLEN (17,4%). Z nieoficjalnych informacji wynika, że jego akcje skupował BRE dla Kulczyk Holding i węgierskiego MOL. W styczniu właściciela zmieniło ponad 15% akcji polskiego koncernu paliwowego.

Rynek walutowy

Złoty zakończył 2001 rok na bardzo wysokim poziomie. Za USD płacono wówczas zaledwie 3,985 zł, a za euro 3,525 zł. Większość analityków przepowiadała, że będzie to kolejny argument wykorzystywany przez polityków w naciskach na Radę Polityki Pieniężnej. Spodziewane w tej sytuacji kolejne cięcia stóp miały prowadzić do osłabienia polskiej waluty. Scenariusz ten został zrealizowany, ale trudno mówić, że skala osłabienia złotego była satysfakcjonująca.

Na początku tego tygodnia tuż przed rozpoczęciem dwudniowego posiedzenia RPP, gdy wszystko wskazywało na to, że redukcja rzędu 150 pkt. bazowych jest przesądzona, złoty osiągnął poziom 4,12 za dolara i 3,55 za euro. Przez cały miesiąc kurs złotego podtrzymywali zagraniczni gracze, którzy inwestowali środki zarówno na giełdzie, jak i w dalszym ciągu na rynku papierów dłużnych. Zaskoczenia decyzją RPP nie było. Obniżyła ona stopy tak, jak oczekiwał tego rynek. Jednocześnie nikt z członków Rady nie wykluczył kolejnego cięcia.

Rynek wspólnej waluty europejskiej wyraźnie zareagował na dane o amerykańskim PKB w IV kwartale. Okazały się one znacznie lepsze od oczekiwań. Wygląda na to, że największa gospodarka świata rzeczywiście zaczyna wychodzić z recesji. Według analityków, dość prawdopodobny wydaje się więc scenariusz, że złoty w krótkim okresie będzie tracił, ale właśnie perspektywa kolejnego cięcia będzie na razie hamowała gwałtowne zamykanie pozycji spekulacyjnych. W dłuższym okresie analitycy spodziewają się jednak dość silnej dewaluacji i poziomu złotego, zbliżonego do jego dawnego parytetu. W piątek na fixingu za dolara płacono 4,1637 zł, a za euro 3,5929 zł.

Pierwszy miesiąc bieżącego roku charakteryzował się również rekordowo wysokim popytem na bony skarbowe. Inwestorzy złożyli oferty zakupu tych papierów o wartości nominalnej nieco ponad 18 mld zł, a więc najwyższej w dotychczasowej historii przetargów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama