O tak gorączkowych zakupach już na pierwszych sesjach bieżącego roku przesądziło kilka czynników. Po pierwsze, z analizy rocznych sprawozdań OFE wynikało, że relatywnie największy udział akcji w swoich portfelach mają dwa wiodące fundusze - Commercial Union i Nationale-Nederlanden. Średnie i małe OFE powstrzymywały się zatem w grudniu z dokupowaniem akcji licząc, że dojdzie jeszcze do poważniejszej korekty. Na początku roku nie było już jednak o tym mowy i fundusze starające się za wszelką cenę nadrobić stracony dystans do 8 stycznia wywindowały WIG20 do 1343,72 pkt. (11,2-proc. wzrost w stosunku do końca grudnia ub.r.). W styczniu OFE otrzymały rekordowy zastrzyk środków finansowych - ponad 1 mld zł (w poprzednich miesiącach od 650 do 850 mln zł, a w grudniu tylko 400 mln zł). Tak szybko odjeżdżający pociąg zwrócił także uwagę zagranicznych inwestorów, którzy doważyli emerging markets naszego regionu. Po kilku spokojniejszych sesjach to właśnie ich zakupy spowodowały kolejne dynamiczne zwyżki WIG20 do 1464,1 pkt. (25 stycznia), co było najwyższym poziomem od blisko ośmiu miesięcy. Zdaniem analityków, tak poważne wzrosty były również w dużej mierze efektem relatywnie bardzo małej podaży i faktu, że rynek jest płytki. W tej sytuacji inwestorzy wydzierali sobie akcje giełdowych blue chips. Na walory średnich i małych spółek popyt był już znacznie mniejszy, co odzwierciedla 7,6-proc. wzrost MIDWIG-u oraz odpowiednio 3,6-proc. i 5,5-proc. spadek WIRR i NIF.
IT i banki
ciągnęły giełdę
Lokomotywy zapoczątkowanego w październiku ubiegłego roku trendu wzrostowego pozostają te same - jest to znakomita większość spółek z indeksu WIG20, a wśród nich prym wiodą reprezentanci sektora IT. W styczniu na uwagę zasługuje jednak duże zainteresowanie akcjami banków, na czele z najcięższym papierem w indeksie - Pekao SA. Największą stopę zwrotu - 61,1% - zarówno w tym gronie jak, i w całym zestawieniu można było osiągnąć z inwestycji w akcje AmerBanku. W tym przypadku mamy jednak do czynienia ze śladową płynnością i zwyżki mogą mieć charakter spekulacyjny. Z kolei wejście do obrotu giełdowego walorów nowej emisji BIG-BG podwoiło jego kapitalizację i wbrew obawom nie tylko nie spowodowało ich przeceny, ale 34,5-proc. wzrost notowań. Wskazuje to na znaczną determinację strony popytowej, za którą mógł się kryć inwestor strategiczny (skupował wcześniej prawa poboru akcji nowej emisji) oraz szukające nowych celów inwestycyjnych instytucje finansowe.
Na kolejnym miejscu uplasował się już Pekao SA z 30,8-proc. stopą zwrotu, który ustanawiał kolejne historyczne maksima powyżej 100 zł za akcję (ostatecznie 104,5 zł za walor). O 21,8% zdrożały także walory BZ WBK, a o 14,3% BPH PBK. Słabiej wypadł natomiast BRE (+11%). Liderami WIG20 zostały jednak Orbis (+39,2%) i Softbank z 35,8-proc. stopą zwrotu. Analitycy BM BPH-PBK w raporcie z 22 stycznia zalecili krótkoterminowe trzymanie i długoterminowe akumulowanie akcji hotelarskiej firmy. Ich zdaniem, mają one potencjał wzrostu ze względu na możliwości dalszego zwiększania zaangażowania w spółce przez jej inwestora strategicznego - firmę Accor.