WIG
- problemy z oporem
Ostatni tydzień nie był już tak udany jak poprzedni okres, a na rynku doszło do kolejnego odreagowania wzrostów. Na razie nie jest ono wprawdzie zbyt głębokie, a byki ponownie próbują powrócić do trendu zwyżkowego, jednak nie jest to już ten sam zdecydowany i odważny popyt, z jakim mieliśmy do czynienia w poprzednich tygodniach. Indeks WIG utknął w obrębie silnego oporu w strefie ok. 15 965-16 200 pkt., który wyznacza luka bessy z II połowy lutego ub.r. i na razie nie potrafi sobie z tą barierą poradzić. Już przed trzema tygodniami doszło do pierwszego ataku, jednak zakończył się on niepowodzeniem, a podobna próba z ubiegłego piątku doprowadziła wprawdzie do naruszenia, ale sygnał był fałszywy. Aktywna podaż, jaka pojawiła się w tym rejonie, przyniosła kilka przesłanek przemawiających za tym, że w najbliższym czasie nadal może ona skutecznie ograniczać wzrosty, co zdaje się potwierdzać nieudany, mimo zwiększonych obrotów, atak podjęty w piątek na zamknięciu.
Optymizmem nie napawa powstała w poniedziałek wysoka czarna świeca, a zwłaszcza fakt, że jest ona elementem zapowiadającej spadki formacji objęcia bessy. O znaczeniu tego układu świadczy załamanie się piątkowego wzrostu właśnie w pobliżu jego wierzchołka. Uwzględniając dodatkowo zachowanie wielu wskaźników technicznych, jak chociażby MACD, ROC i RSI, które potwierdzają słabnięcie rynku na obecnym etapie, obraz WIG-u w najbliższych dniach nie jawi się więc zbyt różowo.
Na razie brak jest wprawdzie przesłanek zagrażających utrzymaniu średnioterminowej tendencji zwyżkowej, jednak, biorąc pod uwagę powyższą sytuację, należy się liczyć z tym, że nieudane próby sforsowania tak ważnego oporu mogą zaowocować kolejną wyraźniejszą korektą. W takim przypadku pierwszym z obszarów wsparcia będzie luka hossy z 17 stycznia w przedziale ok. 15 705-15 770 pkt., która już dwukrotnie skutecznie chroniła przed głębszym spadkiem. Trudno jednak przesądzić, czy podobnie będzie również następnym razem, tym bardziej że potencjał niedźwiedzi nie jest mały i do kolejnych testów może dojść już wkrótce. Najważniejszym natomiast ograniczeniem dla zniżki będzie rejon ok. 14 600-14 790 pkt., gdzie zlokalizowanych jest kilka silnych poziomów wsparcia. Można do nich zaliczyć szczyty z połowy listopada ub.r., lukę hossy z 04.01 oraz szczególnie istotną linię czteromiesięcznego trendu wzrostowego. W obecnej sytuacji należy brać pod uwagę możliwość spadków WIG-u w te okolice, jednak jest dość prawdopodobne, że w perspektywie najbliższych tygodni indeks nie powinien raczej przebić tak ważnej bariery.