Obecnie na rynku działa siedmiu brokerów umożliwiających przekazywanie zleceń na rynki zagraniczne. Cztery z nich (DI BRE Banku, CDM Pekao SA, ING Securities oraz CA IB Securities) nie stawiają wstępnych warunków dotyczących wielkości minimalnego portfela. Nie narzucają też innych ograniczeń finansowych, byle tylko inwestor zapłacił prowizję. Pozostali (Erste Securities, CSFB Polska i HSBC Securities) zdecydowanie stwierdzają, że zależy im wyłącznie na dużych inwestorach i to najlepiej instytucjonalnych. Najbardziej pod tym względem liberalny jest Erste Securities, który działa w tym segmencie rynku najdłużej.
Udzielane brokerom przez KPWiG zezwolenia obejmują wszystkie rynki regulowane, funkcjonujące w krajach OECD. Naturalnie największym zainteresowaniem polskich inwestorów cieszą się wiodące rynki Europy Zachodniej (Londyn, Frankfurt) oraz USA. Pod tym względem oferta brokerów jest zbliżona, ponieważ każdy zapewnia możliwość inwestowania na tych parkietach. Ciekawą ofertą jest np. propozycja HSBC, który gwarantuje, że może obsługiwać zlecenia dotyczące wszystkich giełd, w których podmioty jego grupy mają biura. Oznacza to możliwość inwestowania nawet na tak egzotycznych dla Polaka rynkach, jak np. Australia czy Izrael.
Najbardziej oblegane są rynki akcji, do których dostęp oferuje inwestorom cała siódemka. Prowizje oscylują wokół 1%, przy czym, oczywiście, im zlecenie jest większe, tym - w ujęciu procentowym - opłata niższa. Niestety stosunkowo wysokie są bariery wejścia. Kilkadziesiąt czy też nawet 100 dolarów minimalnej prowizji, to wydatek, na który nie stać każdego inwestora. Dużą niedogodnością jest także opłata skarbowa w wysokości 0,5%, pobiera na giełdzie w Londynie.
O ile oferta dotycząca rynku kasowego jest dość bogata, o tyle rynek terminowy traktowany jest po macoszemu. Z jednym tylko wyjątkiem - Erste Securities. Broker ten oferuje dostęp do wszystkich znaczących rynków terminowych, a jak, zapewnia Arkadiusz Jaskólski, obsługujący rynki zagraniczne w Erste, jego firma oferuje możliwość zakupu każdego wystandaryzowanego kontraktu terminowego notowanego na sześciu największych giełdach terminowych świata: CBOT, CME, EUREX, LIFFE, MATIF, MONEP. - Jesteśmy również pierwszym biurem, które przedłużyło czas pracy do godziny 22.15, a więc do chwili, kiedy zamykają się notowania kontraktów terminowych na S&P500 i Nasdaq - dodaje A. Jaskólski, i wyjaśnia, że przedłużenie godzin pracy biura wiąże się z dużym zainteresowaniem klientów zagranicznymi kontraktami futures. - Okazuje się, że jest w Polsce dość duża grupa inwestorów, której bardziej odpowiadają efektywne zagraniczne rynki - ocenia.
Z pozostałych brokerów handel instrumentami pochodnymi, ale jedynie opcjami, zapewnia jeszcze DI BRE Banku, przy czym dotyczy to tylko rynku amerykańskiego i niemieckiego. Reszta brokerów na ten temat wypowiada się dość enigmatycznie. Jedni twierdzą, że jeszcze dostępu do rynków terminowych nie zapewniają. Inni deklarują, że mają to w planach (CA IB Securities), obejmujących przemodelowanie oferty (CDM Pekao SA)