W bloku tworzonym przez resort skarbu oprócz Nafty Polskiej prawdopodobnie znajdzie się Grupa PZU, BRE Banku oraz KGHM Metale - wynika z naszych informacji.
- Tworzymy koalicję, która poprze nasze starania zmierzające do zmiany zarządu PKN ORLEN i będzie wspólnie głosować na walnym 21 lutego. Nie mogę zdradzić szczegółów prowadzonych rozmów. Obecne kierownictwo koncernu pokazało już wystarczająco dużo, by stracić zaufanie MSP i Polskiej Nafty - powiedział PARKIETOWI Wiesław Kaczmarek.
Zarzuca on zarządowi spółki, że doprowadził do spadku wartości firmy. - Kiepskie wyniki finansowe, nierealizowanie programu inwestycyjnego, zmarnowanie wielu szans, brak jasnej strategii działania, dziwne przedsięwzięcia dotyczące projektu kupna niemieckiej rafinerii Leuna, czy też ostatni pomysł zawiązania joint venture z Bassel Europe Holdings - wylicza minister Kaczmarek. Jego zdaniem, obecny zarząd nie chce współpracować z MSP w procesie dokończenia prywatyzacji spółki.
- Na dwa tygodnie przed walnym nie ujawnię swojej "broni" i nie wskażę sojuszników. Przypadek PKN pokazuje, że Skarb Państwa musi się nauczyć zarówno pokory, jak i odważnego działania. Powinien na zasadach partnerskich układać się, negocjować i szukać rozwiązań. Jeżeli SP, jako jeden ze znaczących akcjonariuszy, chce bronić swojego interesu, to powinien być aktywny - stwierdził minister Kaczmarek.
Operacja odwołania prezesa nie będzie jednak łatwa. MSP razem z Naftą Polską dysponuje pakietem 28,4% głosów. Kierownictwo PKN, dzięki umowie z bankiem depozytowym (Bank of New York), może liczyć na głosy właścicieli GDR-ów (28,2%). Układ sił w rozdrobnionym akcjonariacie spółki jest więc wyrównany.