Stało się tak pomimo tego, że DAX cały czas pozostaje 1,5% na minusie, nie reagując zbytnio na dobre informacje z USA. W sumie więc po raz drugi uda się prawdopodobnie obronić 1372 pkt. dla WIG20, co będzie zapowiedzią ruchu w kierunku 1401 pkt. Optymizm chłodzą problemy indeksu z przedostaniem się w obszar utworzonej wczoraj luki bessy, która skutecznie blokowała dziś wszelkie zapędy byków.
Uwaga inwestorów skupiała się głównie na TP.S.A., której obróciło się ponad 3 mln sztuk. Trzeba przyznać, ze przy 0,5% wzroście jest to bardzo dużo i nie upatrywałbym w tym zwiastuna lepszych czasów. Choć takie zebranie akcji może wystarczyć do wykonania ruchu powrotnego do linii trendu wzrostowego, która teraz przebiega na poziomie 15,75 zł. Dobrą sesję miały też spółki komputerowe, Softbank zyskał 5%, a Prokom i ComputerLand bisko 3%.
W sumie jednak niewiele zmieniła się sytuacja na rynku, gdzie nadal największe ryzyko związane jest z pogarszającą się koniunkturą na światowych giełdach, bo tak jak nie było racjonalnych fundamentalnych przesłanek do wzrostów tak może nie być do spadków. Dopiero zamknięcie WIG20 powyżej 1401 pkt. da powody do zastanowienia się nad możliwością trwalszej poprawy nastrojów. Na razie na to nie zanosi się.
Nasdaq zyskał na otwarciu 0,7%, ale trzeba pamiętać, iż jednym z powodów jesienno - zimowej zwyżki był oczekiwanie na pakiet stymulacyjny Bush`a. Ten pakiet przepadł w Kongresie, więc odreagowanie spadków nie jest takie pewne. Tym bardziej mogą zawieść się ci, którzy liczą na solidne odbicie.
Krzysztof Stępień