Szeptel nie przekazywał w ostatnim czasie żadnych istotnych informacji. Nie wiadomo, czy prowadzi jeszcze rozmowy z TeleDanmark na temat współpracy i zaangażowania kapitałowego Duńczyków w polskiej firmie, a jeśli tak, to na jakim etapie się one znajdują. Nie wyjaśniona pozostaje także kwestia współpracy spółki z Telbankiem. Szeptel miał przejąć pakiet jego akcji, ale nie doszło do tego. W tym przypadku wszystko jest w rękach banków - udziałowców obu przedsiębiorstw, które na razie między sobą handlują papierami Telbanku. W akcjonariacie Szeptela nie doszło w ostatnim czasie do żadnych istotnych przetasowań. Spółkę kontroluje BRE wraz z innymi bankami. Wczorajszy wzrost kursu nastąpił przy wolumenie sięgającym ponad 2 tys. akcji, a więc stosunkowo małym. W przypadku Szeptela taki wolumen nie odbiega jednak od średniej - obroty koncentrują się w transakcjach pakietowych (wczoraj w transakcji pozasesyjnej właściciela zmieniło 150 tys. akcji). W pakietówkach - jak wynika z naszych informacji - akcjami wymienia się często grupa indywidualnych inwestorów. Warto też zwrócić uwagę, że w efekcie wczorajszej zwyżki kurs podniósł się do 29 zł, a właśnie na poziomie 29-30 zł kurs Szeptela jest najczęściej broniony przez inwestorów. Niektórym akcjonariuszom spółki przecena z poprzednich kilku sesji mogła się więc wydać zbyt głęboka i przystąpili do zakupów.

Wczoraj podobny wzrost kursu jak w przypadku Szeptela odnotowano również na walorach Wólczanki. Kilka dni temu pojawił się komunikat o NWZA, na którym ma być odwołana rada nadzorcza oraz powołana nowa, ale - przynajmniej na razie - nie zapowiada to żadnej rewolucji, jeśli chodzi o układ właścicielski w spółce. Firma wciąż znajduje się pod kontrolą grupy osób fizycznych, ze Stanisławem Gasinowiczem na czele. Wolumen obrotu sięgnął wczoraj ponad 15 tys. i był zdecydowanie wyższy od średniego. Czy oznacza to, że akcje były kupowane przed NWZA? Nie można tego wykluczyć. Zwłaszcza że we wtorek w pakietówce właściciela zmieniło 89 tys. akcji (po 11,5 zł), a więc 4,95% kapitału. Z drugiej jednak strony obecny kurs wynosi 9,9 zł, a więc prawie 100% więcej niż w październiku, kiedy ustanowił roczne minimum. Widać więc, że zwyżka w przypadku Wólczanki trwa już od dłuższego czasu.

Jest także prawdopodobne, że te bliźniacze wzrosty mają ze sobą związek. Obiema firmami interesuje się grupa tych samych inwestorów indywidualnych. Nieoficjalnie wiadomo, że część akcjonariuszy Wólczanki odpowiada za znaczną część pakietówek na Szeptelu. Stanisław Gasinowicz był także w gronie największych akcjonariuszy szepietowskiej firmy. W Szeptela chętnie inwestował również Andrzej Rybkowski i kontrolowany przez niego Apexim, a w tę ostatnią firmę - Wólczanka (za pośrednictwem WLC Inwest). Wyrazem powiązań między obu spółkami jest również fakt, że prezes Wólczanki został niedawno powołany do rady nadzorczej Szeptela.