Reklama

Nie spełniła się e-obietnica

Nie powiodły się usilne próby pełnego wejścia w erę internetu - przyznają po raz pierwszy szefowie największych światowych firm. Mimo że sieć uważana jest nadal za jeden z czynników, które miały wpływ na określenie wartości przedsiębiorstw i kształtowały ich politykę informacyjną, odczucia co do zastosowania sieci jako biznesowego instrumentu są mieszane - piszą analitycy z PricewaterhouseCoopers w najnowszym raporcie "Global CEO Survey".

Publikacja: 07.02.2002 08:12

Kilka lat temu specjaliści PwC byli zwolennikami poglądu, że "e-biznes to biznes". Innymi słowy, uważali oni, że internet może być w krótkim czasie przekształcony w kanał dystrybucji i marketingu, łącze komunikacyjne - zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne, obszar badań i rozwoju spółki. Z tego też względu, ich zdaniem, traktowanie globalnej sieci jako oddzielnej gospodarki nie było poprawne.

Ostatni raport PwC pokazuje, że oczekiwania związane z czekającą tuż za progiem "erą internetu" nie zostały zrealizowane. Opinie szefów spółek co do korzyści płynących z zastosowania sieci są skrajne. Na każdego dyrektora wykonawczego wysoko oceniającego wpływ internetu na wyniki firmy przypada opinia o wręcz odwrotnym wydźwięku - wynika z raportu PwC. Sceptycy są rozczarowani efektami, wypracowanymi z wykorzystaniem rozwiązań nowego medium lub też wyrażają opinię, że e-commerce jeszcze nie w pełni się rozwinął.

46% szefów przyznało w rozmowach z PwC, że sprzedaż za pośrednictwem internetu rozczarowuje, czyli jest mniejsza niż to wstępnie zakładano. Lepsze od prognoz były w tym aspekcie osiągnięcia jedynie 14% spółek. 40% stwierdziło, że realizuje prognozy.

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka: nie kończące się wątpliwości budzi zarówno bezpieczeństwo transakcji zawieranych przez internet, jak i prywatność stron biorących w nich udział.

Wbrew zapowiedziom analityków internet nie sprawdził się również jako sposób na zwiększenie lojalności klientów. Aż 57% zarządzających stwierdziło, że zastosowanie sieci nie miało żadnego wpływu na postrzeganie spółki przez klientów i ich wierność korporacji. W opinii 4% badanych przez PwC lojalność tę wręcz nadwerężyło.

Reklama
Reklama

Do pewnego stopnia zależna od internetu część światowej gospodarki wciąż próbuje podźwignąć się po mającym miejsce w 2001 r., spektakularnym upadku - piszą specjaliści PwC.

W pierwotnej wersji prognozy co do wzrostu e-commerce opierały się na przewidywaniach co do rozwoju małych przedsiębiorczych spółek, z których znakomitą większość stanowiły giełdowi debiutanci. W tym samym czasie duże skostniałe organizmy miały zatrudniać młode, kreatywne spółki, aby wskazywały im drogę rozwoju i sposób na dostosowanie się do wymogów ery internetu. Scenariusz ten okazał się jednak błędny. Setki dotcomów i start-upów zniknęły ze sceny, a w spekulacyjnych inwestycjach utopiono miliony dolarów.

Czy świat przedsiębiorców wyciągnął wnioski z bessy, która nastąpiła niemal zaraz po internetowej hossie? Większość wycen ponownie opiera się na udowodnionych wynikach, a nie na prognozach i oczekiwaniach. Takie podejście deklaruje obecnie 63% dyrektorów wykonawczych spółek. Przeważa także opinia (73% odpowiedzi), że sukces w e-commerce będzie domeną największych tradycyjnych graczy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama