W segmencie zaawansowanych technologii bieg wypadków jest wyjątkowo szybki. Niespełna tydzień temu Techwig opuścił 50-punktowy horyzont 680-730 pkt., a już we wtorek prognozowany wówczas zasięg spadku został wypełniony. Wtorkowa szpulka i wczorajszy biały korpus tworzą formację prowzrostową, na ile jednak trwałe będzie to ożywienie, pokaże dopiero test luki bessy 660-670 pkt. W pobliżu - bo na 675 pkt. - znajduje się 8-sesyjna linia trendu spadkowego. Tymczasem brakuje sygnałów nawet ze strony szybkich wskaźników, zalecających krótkoterminowe wejście na rynek, nie mówiąc już o oscylatorach średnioterminowych, na które środowy wzrost w ogóle nie wpłynął. Może zatem powtórzyć się sytuacja z początku grudnia 2001 roku, kiedy to po niewielkiej korekcie wzrostowej Techwig kontynuował spadki. Najbliższe wsparcie to wtorkowe minimum na 635 pkt., kluczowe znaczenie zaś ma 620 pkt. związane z luką bessy z XII ub.r. W średnim terminie należy wskazać na formację symetrycznego trójkąta, tworzącą się od 4 miesięcy, z dolnym ograniczeniem na 585 pkt. w cenach zamknięcia. Ponieważ trójkąty tego typu są formacjami kontynuacji, to należy poważnie brać pod uwagę wybicie w dół. Wysokość figury to 250 pkt. i trudno sobie teraz wyobrazić, co mogłoby spowodować taką przecenę, ale zajmując pozycje w średnim terminie należy być świadomym ryzyka.