Reklama

105 mln USD premii dla menedżerów Enrona...

105 mln USD premii dla menedżerów Enrona na dwa dni przed bankructwem Kenneth Lay, założyciel i były prezes Enrona, największego bankruta w dziejach Stanów Zjednoczonych, mimo wcześniejszej odmowy pojawi się w Kongresie

Publikacja: 07.02.2002 08:51

Nie wiadomo jednak, czy zechce coś powiedzieć o kulisach krachu korporacji, która odgrywała wiodącą rolę na rynku energii i miała dobre układy w kręgach politycznych, z Białym Domem włącznie. Może zasłonić się piątą poprawką do konstytucji, która stwarza mu możliwość niezabierania głosu w swojej sprawie. Senator Conrad Burns z Montany, członek komisji ds. handlu, jest sceptykiem i gotów jest skonsumować swój kapelusz, jeśli Lay zgodzi się zeznawać.

Wszystko wyjaśni się 14 lutego, kiedy były szef Enrona zawita na waszyngtoński Kapitol, gdzie we wtorek Joseph Berardino, szef Andersena, wiodącej światowej firmy konsultingowo-audytorskiej uwikłanej w skomplikowane manewry księgowe Enrona, bronił reputacji swojego przedsiębiorstwa.

Raport sporządzony przez Williama Powersa z uniwersytetu teksaskiego na zlecenie managementu Enrona wskazuje na współudział Andersena w tworzeniu spółek partnerskich, w których ukryto zobowiązania o wartości 1 mld USD. Wielu menedżerów energetycznego giganta dzięki nim poważnie wzbogaciło się, zwłaszcza Andrew Fastow, były główny finansista Enrona, który zainkasował 30 mln USD.

Berardino przyznał, że partnerska pajęczyna, oplatająca Enrona, nie była tajemnicą dla jego firmy, ale stanowczo zaprzeczył jakoby Andersen, wieloletni audytor Enrona, uczestniczył w jej tworzeniu.

Powers, mimo błagań, jak oświadczył Berardino, nie chciał wysłuchać, co ma do powiedzenia były zewnętrzny kontroler o kulisach bankructwa.

Reklama
Reklama

Parlamentarzyści nie byli zadowoleni z tego, co usłyszeli od Berardino. Denerwowało ich zwłaszcza że, jak przyznał, nie zna odpowiedzi na wiele pytań. - Być może lepiej być głupkiem niż winowajcą - grzmiał kongresmen Gary Ackerman. - Pański statek tonie, a pan zostanie przywiązany do masztu, jeśli nie zacznie pan mówić, co się stało.

A w Enronie działo się wiele do samego końca. Okazuje się, że na dwa dni przed złożeniem wniosku o ochronę sądową przed wierzycielami menedżerowie Enrona wypłacili sobie premie w wysokości 105 mln USD. Tysiącom pracowników, którzy zostali zwolnieni, firma winna jest odszkodowania w wysokości 150 mln USD. Dotąd uregulowała zaledwie niewielką część zobowiązań z tego tytułu.

Kenneth Lay podczas wewnętrznego dochodzenia powiedział, że powinien był uważniej kontrolować księgi finansowe. Przyznał, że wiedział, na czym polegała strategia ukrywania zadłużenia i strat. Powers odniósł wrażenie, że nie rozumiał lub nie doceniał on niewłaściwości takiego postępowania.

Mocniej i głośniej uderzył się w piersi William Harrison, dyrektor generalny J.P. Morgan, drugiego co do wielkości banku na rynku amerykańskim, dysponującego aktywami w wysokości 694 mld USD. Ma nadzieję, że jego instytucja w kontaktach biznesowych z Enronem postępowała uczciwie, ale przesadziła z wielkością zaangażowania finansowego. Teraz wyciąga wnioski.

Są powody, bo na stracone kredyty udzielone Enronowi już trzeba było zrobić rezerwę w wysokości 456 mln USD, a potencjalne straty szacowane są na ponad 2 mld USD. W ciągu roku akcje banku straciły 47% i był to największy spadek spośród walorów objętych indeksem Dow Jones Industrial Average.

Nieszczęście finansistów i innych poszkodowanych w wyniku afery Enrona jest manną dla prawników. Potencjalne roszczenia szacuje się na 60 mld USD. Najwięcej zarobi ta firma prawnicza, której klienci zostaną uznani przez sędziego federalnego za głównych skarżących. W 1999 r., kiedy akcjonariusze Cendent Corp. wywalczyli odszkodowania w wysokości 3,2 mld USD, prawnicy zgarnęli 262 mln USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama