W porównaniu z 2000 r. sprzedaż Compaqa wrosła w ub.r. o 15,6%. O ponad 9% zwiększyła się sprzedaż komputerów stacjonarnych, na co duży wpływ miało otworzenie montowni sprzętu w Szczecinie, z której w IV kwartale pochodziło aż 62% sprzedanych pecetów.
Sprzedaż serwerów wzrosła o 31,3%, a notebooków aż o 51,3%. Pozwoliło to Compaqowi po raz pierwszy wyprzedzić Optimusa.
Wzrost sprzedaży (ilościowej) nie przełożył się jednak na wzrost przychodów. W minionym roku polski Compaq wypracował 143 mln USD przychodów wobec 170-180 mln USD planowanych. W 2000 r. było to ok. 140 mln USD. Nie wiadomo, jakie są plany Compaqa na rok bieżący. Spółka zapowiedziała jedynie, że zamierza sprzedać o 40% więcej serwerów. Dla porównania, ubiegłoroczne przychody Optimusa to ok. 130 mln USD.
Polskiemu oddziałowi amerykańskiego potentata nie udało się jednak zdystansować rodzimych producentów, jeśli chodzi o sprzedaż komputerów stacjonarnych. - Polska jest pod tym względem ewenementem. Pierwsza dziesiątka producentów komputerów kontroluje ok. 50% rynku, podczas gdy w Europie ok. 80%. Cały czas bardzo silną pozycję mają lokalni producenci. Jeśli chodzi o sprzedaż serwerów i notebooków, sytuacja jest już taka jak na innych rynkach, pierwsze dwie firmy kontrolują ponad połowę rynku - podkreśla Joop Ruijgrok, dyrektor generalny polskiego oddziału Compaq Computer.
Pierwsze trzy miejsca pod względem sprzedaży desktopów zajmują polskie firmy: Optimus, NTT i należący w ok. 40% do giełdowego MCI-JTT Computer. Znalazły one nabywców na blisko 200 tys. komputerów stacjonarnych. Łącznie w 2001 r. sprzedano w Polsce ok. 1 mln pecetów, wobec 0,9 mln zł rok wcześniej (dane za "Computerworld").