W ciągu ostatnich dwóch sesji rynek pomyślnie bronił wsparcia na poziomie około 1350 punktów. Korekta, jaka zawitała na naszą giełdę w ostatnich dniach, ma się najwyraźniej ku końcowi. Na odreagowanie ostatnich spadków zasłużyły również giełdy w USA, gdzie miniony tydzień stał pod znakiem "syndromu Enronu". Echo ostatnich afer dotarło również do Polski, i to szybciej, niż komukolwiek mogło się wydawać. Kryzys w Allied Irish Banks odbił się na czwartkowej zniżce Banku Zachodniego WBK, jednak już w piątek akcje banku zyskiwały. Część kupujących liczy, że na skutek ewentualnego przejęcia AIB niewykluczony jest udział BZ WBK w dalszej konsolidacji sektora bankowego w Polsce. Wysoki udział kapitału zagranicznego w naszych instytucjach finansowych, czy się komuś podoba czy nie, powoduje, że decyzje o ich związkach kapitałowych zapadają w Londynie, Frankfurcie czy Nowym Jorku.
Trwa okres publikacji wyników finansowych spółek za IV kwartał. Czołowe blue chipy (PKN, KGHM, banki - poza Pekao) nie rozpieszczą w tej materii inwestorów, których oczekiwania i tak nie są wygórowane. Pozytywną wymowę ma natomiast fakt, że w ostatnich dniach kolejna agencja ratingowa (tym razem Moody's) podtrzymała rating naszego kraju. Warto również zwrócić uwagę na osłabienie złotego, co zmniejsza ryzyko inwestycji w nasze akcje dla inwestorów zagranicznych. Ciekawie wygląda też styczniowe zestawienie portfeli OFE. Na koniec miesiąca nadal wiele ze średnich funduszy miało istotnie mniejsze udziały (o kilka punktów procentowych) w akcjach niż "wielka trójka", której udział przekraczał 30%. Szał zakupów, jaki ogarnął zarządzających w kilku OFE w styczniu, powinien dać wiele do myślenia.
Zwróć uwagę na:
Prokom, ComputerLand - jako nieliczne z większych spółek mają szanse pokazać dobre wyniki finansowe za IV kwartał ub.r.
Unikaj: