W minionym tygodniu mieliśmy do czynienia z kontynuacją korekty ostatniej fali wzrostowej, mającej charakter klasycznego efektu stycznia. W ciągu dwóch kolejnych tygodni WIG20 stracił 6,4%, jednak dynamika spadku przybiera na sile i towarzyszy jej lekki (na razie) wzrost obrotów.
Średnia wartość obrotów na sesję zwiększyła się co prawda jedynie o 0,8%, osiągając 62,3 mln euro (230 mln zł) i od czterech tygodni utrzymuje się na podobnym, niezbyt wysokim poziomie. Jednak należy zwrócić uwagę na wyraźną zmianę nastrojów na rynku. O ile w pierwszym tygodniu obroty zmniejszyły się o 9%, to w trakcie ostatnich pięciu sesji, których bilans był już zdecydowanie ujemny, zaczęły rosnąć. Można przypuszczać, że kontynuacja spadkowej tendencji indeksu spowoduje znacznie większy wzrost obrotów.
Uwagę zwraca udział największych spółek, wchodzących w skład WIG20, w całkowitych obrotach na rynku akcji. W minionym tygodniu wyniósł on prawie 91% (wzrost o 6,6%), zbliżając się do rekordowo wysokich poziomów z początku października ubiegłego roku (początek obecnej fali hossy) oraz przełomu października i listopada. Z tak wysoką koncentracją obrotów na największych spółkach mieliśmy do czynienia jedynie sześciokrotnie w ciągu ostatnich 60 tygodni. Zawsze wiązało się to z występowaniem bardziej dynamicznych zmian wartości indeksu (dwukrotnie poprzedzało silne, ok. 5-proc. spadki, dwukrotnie towarzyszyło spadkom, raz bardzo silnemu wzrostowi - o ponad 14% na początku października ub.r. i raz poprzedzało zwyżkę WIG20). Statystycznie więc bilans tego typu wydarzeń nie był zbyt korzystny.
Trzeba także zauważyć, że zawsze po osiągnięciu w danym tygodniu bardzo wysokiego udziału spółek z WIG20 w obrotach ogółem, następował dłuższy lub krótszy jego spadek (ani razu nie utrzymał się dłużej niż tydzień na poziomie powyżej 90%). Świadczyć to może albo o cykliczności zakupów (fundusze emerytalne?) albo o próbach "poderwania" rynku w górę, pobudzenia aktywności innych grup inwestorów.
Najciekawsze obserwacje wiążą się jednak z udziałem dużych transakcji w obrotach. W minionym tygodniu wzrósł on aż o 12%, osiągając 65,8%. W ciągu ostatnich 13 miesięcy parametr ten wyższy poziom osiągnął tylko dwukrotnie, i to w niewielkim odstępie czasu. Po raz pierwszy stało się tak w pierwszym tygodniu kwietnia ub.r. (2-6 IV). Interesująca jest uderzająca analogia - udział dużych transakcji był niemal identyczny (65,85%), jak w ubiegłym tygodniu. Niemal identyczna była także wartość indeksu WIG20 - wówczas wynosiła na koniec tygodnia 1367,13 pkt., obecnie 1369,84 pkt. A więc różnica zaledwie niespełna 3-punktowa.