Ponadto cele finansowe PKO BP na 2002 rok zakładają wynik z prowizji i opłat w wysokości 1,437 mld zł oraz ujemny wynik na rezerwach w wysokości 673 mln zł. "Cele postawione w planie finansowym na 2002 rok wymagają podjęcia szeregu zadań o charakterze operacyjnym, marketingowym, technologicznym i organizacyjnym zmierzających do zintegrowanych technologicznie pakietów usług bankowych, budowy centralnego systemu informatycznego oraz kontynuacji procesu modernizacji banku" - napisano w komunikacie PKO BP. Niedawno bank informował, że NBP nie przedłużył umowy o udzielaniu pomocy PKO BP, gdyż bank ten osiągnął lepsze wyniki finansowe niż się spodziewano. W ramach realizacji dwuletniego programu naprawczego PKO BP uzyskał wsparcie w postaci wykupienia przez NBP niskooprocentowanych obligacji o wartości 3,2 mld zł, zwolnienie z konieczności odprowadzania części rezerw obowiązkowych (do 800 mln zł), otrzymał również 600 mln zł preferencyjnej pożyczki z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Pomoc udzielana była na podstawie ustawy o NBP, która umożliwia bankowi centralnemu m.in. podjęcie decyzji o zwolnieniu z rezerw obowiązkowych odprowadzanych przez banki. Zdaniem wiceprezesa PKO BP Roberta Kaczmarka bez pomocy NBP wynik brutto banku wyniósłby ok. 1 mld zł. Według prezes Pieronkiewicz w 2002 roku suma bilansowa powinna wzrosnąć do 88,67 mld zł z 79,8 mld zł. W tym roku powinno spaść także zatrudnienie w PKO BP z 38.400 do 37.700 osób. Prognoza możliwa do zrealizowania. Zdaniem Marcin Materny, analityka DM BIG BG prognozowany zysk netto na ten rok wynoszący 1,2 mld zł jest możliwy do zrealizowania. "Prognozowany zysk netto na ten rok wynoszący 1,2 mld zł jest możliwy do zrealizowania. Należy jednak pamiętać o cofnięciu pomocy dla banku ze strony NBP" - powiedział PAP Marcin Materna. W opinii Materny oferta PKO BP nie wygląda na tle rynku bardzo konkurencyjnie w porównaniu z ofertami innych banków. "Oferta banku nie jest najlepsza, chodzi o oprocentowanie lokat i kredytów. Jest to zastopowanie procesu spadku marży. W ciągu roku spodziewałbym się jakieś podwyżki opłat, wzrostów wyników z prowizji" - powiedział Materna. Według Materny klienci tego banku to mało elastyczna grupa. "Są to osoby długo posiadające rachunki, poza tym bank ma dużą sieć" - dodał Materna. Nie nastąpi, w opinii Materny, raczej obniżenie poziomu kosztów, ale powiększanie dochodów. "Podwyższenie dochodów będzie odbywało za pomocą ruchów cenowych. Na takiej dużej bazie klientów jest zatem możliwe osiągnięcie takiego wyniku finansowego" - powiedział. Prywatyzacja może się rozpocząć pod koniec 2003 roku. Zdaniem Pieronkiewicz proces prywatyzacji banku mógłby się rozpocząć w 2003 roku. "Prywatyzacja banku podczas trwającego w nim procesu naprawczego obniżyłoby wycenę jego wartości" - powiedziała Pieronkiewicz. Pod koniec stycznia minister skarbu Wiesław Kaczmarek oświadczył, że nie widzi powodów, by w tym roku prywatyzować PKO BP.

(PAP)