Dotychczas wnioski o upadłość Oceanu składały wyłącznie banki (Fortis, Kredyt Bank, Bank Śląski) domagające się spłaty kredytów. Wówczas spółce kilkukrotnie udało się oddalić widmo bankructwa. Tym razem jednak wniosek złożyła (jeszcze w połowie października ubiegłego roku, lecz ze względu na procedury do spółki trafiło ono dopiero teraz) gdańska firma, nie będąca kooperantem Oceanu. - Korporacja JAX stała się właścicielem naszej wierzytelności w wyniku cesji. Wierzytelność ta nie jest na szczęście duża i sięga kilkuset tysięcy złotych - wyjaśnia PARKIETOWI Szymon Jachacz, prezes zarządu Oceanu. Zapowiada, iż w najbliższym czasie będzie próbował porozumieć się z gdańską firmą, która złożyła swój wniosek bez żadnych prób wcześniejszych negocjacji.

To jednak tylko wierzchołek góry problemów, z jakimi boryka się spółka. Wkrótce powinna odbyć się rozprawa, w której Ocean będzie procesował się ze swoim kontrahentem - producentem wody mineralnej - Evita, w którym jednocześnie (za pośrednictwem spółki zależnej) kontroluje 15% akcji. Według Evity, Ocean powinien zapłacić jej za towary i usługi 14,6 mln. Kwota ta odnosi się do różnych produktów (m.in. woda mineralna) sprzedawanych w latach 1999-2000. Do tego dochodzą jeszcze odsetki. Ocean uważa jednak, że kwoty te spółce się nie należą, ponieważ producent wody mineralnej nie wywiązał się z umowy, a ponadto na jej poczet pobrał zadatek w postaci weksli, które potem sprzedał. W konsekwencji Ocean złożył wniosek o oddalenie powództwa oraz określił wartość spornej sumy na 23,1 mln zł wraz z odsetkami. Kwota ta wynika z pomnożenia razy dwa wielkości zadatku, na co zezwala kodeks cywilny. Do tej kwoty doliczone mają być także odsetki, jako że termin wykonania umowy upłynął w 2000 roku. - Przyznaję, że istniały pomiędzy nami wzajemne należności i roszczenia, co do których nie mogliśmy się we własnym gronie porozumieć. Postanowiliśmy zatem wystąpić na drogę sądową. Spodziewam się, że rozprawa odbędzie się pod koniec lutego - mówi Sz. Jachacz.

Lecz na tym nie koniec sporów sądowych Oceanu. Prezes Jachacz spodziewa się, iż w połowie marca odbędzie się w Naczelnym Sądzie Administracyjnym rozprawa z urzędem skarbowym. Dotyczy ona domniemanych uszczupleń w płaceniu podatku VAT na około 20 mln zł, m.in. w transakcjach z Evitą. Ostatnia w tej sprawie rozprawa odbyła się pod koniec grudnia ubiegłego roku i wówczas prawnik Oceanu złożył obszerne wyjaśnienia i poprosił o wyznaczenie nowego terminu. Jak zapowiadał Szymon Jachacz, wyjaśnienia te złożono po to, aby sprawę wygrać, a nie przedłużać proces. Na potwierdzenie tych słów dodaje, iż Evita już wygrała przed Sądem Najwyższym proces o uznanie jej statusu zakładu pracy chronionej, a właśnie transakcje z takimi firmami pozwalają na zapłatę mniejszych podatków, do czego zastrzeżenia ma fiskus.

Ponadto do spółki wpłynęło zawiadomienie o wpisie hipoteki dotyczącej trzech sklepów w Szczecinie, na łączną kwotę 3 mln zł. Hipoteka ta zapisana została na rzecz Kredyt Banku.

Prezes Jachacz, pytany przez PARKIET o inwestora, który miał wejść do spółki poprzez objęcie jej akcji nowej emisji, stwierdził, iż negocjacje cały czas są prowadzone.