Indeks największych spółek podczas piątkowej sesji zachowywał się wyjątkowo spokojnie i oscylował wokół czwartkowego zamknięcia.

Jeśli byki myślą o ponownym przejęciu dominacji na parkiecie, koniecznie muszą domknąć lukę bessy z początku lutego, co w obecnej sytuacji wydaje się bardzo trudne. Coraz mniej korzystny wydaje się układ średnich kroczących, gdzie można zauważyć zbliżanie się średniej szybkiej SK-15 do nadal rosnącej wolniejszej SK-45.

Można się spodziewać, że WIG20 przetestuje w przyszłym tygodniu poziom wsparcia na 1350 pkt., do którego coraz bardziej zbliża się linia podtrzymująca kilkumiesięczny trend wzrostowy. Obecnie wynik tego testu oczywiście jest nie rozstrzygnięty, mimo że pewną przewagę posiada strona podażowa, ale można założyć, że będzie to bardzo czytelna wskazówka na przyszłość. W przypadku zdecydowanego przebicia linii trendu wzrostowego wzmocnionego przebiegającą tam właśnie SK-45 spadki mogą sprowadzić WIG20 nawet poniżej 1200 pkt.

O zbliżającym się ważnym technicznie momencie informuje dzienny MACD, który jednocześnie zbliża się do poziomu równowagi, jak i do linii podtrzymującej swój trend wzrostowy. Na szczęście dla byków, spadek tego oscylatora został znacznie wyhamowany. Sygnałem kupna będzie dopiero zawrócenie w górę i przebicie linii sygnalnej.

Jeśli jednak wspomniane linie, które już niedługo się pokryją, zostaną przebite z góry, to powstanie kolejny sygnał zachęcający do sprzedaży akcji.