- Centrale związkowe w KGHM ustaliły wspólnie, że punktem wyjścia w trwających właśnie w firmie negocjacjach wskaźnika wzrostu płac jest żądanie 15-procentowej podwyżki. Tymczasem dowiadujemy się, że zarząd zamroził wynagrodzenia - powiedział Józef Czyczereski, przewodniczącyzakładowej Solidarności. W poniedziałek przedstawiciele zarządu KGHM Polska Miedź poinformowali o zamrożeniu płac w 2002 roku. W 2000 roku podwyżki wyniosły 14,2%, a w 2001 roku wynegocjowano wskaźnik wzrostu płac na poziomie 11,1% przy inflacji wynoszącej 5,5%.

Według rzecznika prasowego KGHM, zamrożenie płac podyktowane jest trudną sytuacją spółki. Przypomniał, że zadłużenie firmy wynosiło na koniec ubiegłego roku prawie 2 mld zł i są to w większości zobowiązania krótkoterminowe. - Jedynym źródłem pozyskania pieniędzy na podwyżki mogły być oszczędności uzyskane dzięki zmniejszeniu zatrudnienia o około 3700 osób. Jednak intencją zarządu jest zachowanie wszystkich miejsc pracy i realizacja polityki zmierzającej do poprawy kondycji spółki - powiedział Dariusz Wyborski, rzecznik spółki.

Na koniec 2001 roku strata netto KGHM wyniosła 190 mln zł, głównie z powodu konieczności zawiązania rezerw. Przychody KGHM w 2001 roku wyniosły 4,2 mld zł i były niższe o 15% niż rok wcześniej, choć wyprodukowano rekordową ilość miedzi w historii spółki. Właśnie rekordowe wydobycie skłoniło związkowców do żądania wypłaty nagrody z zysku (ta jednak może być wypłacona tylko, gdy spółka wypracuje zysk).