Podczas spadkowej poniedziałkowej sesji główne indeksy warszawskiej giełdy zbliżyły się do ważnych poziomów wsparcia. W przypadku indeksu WIG20 za taki poziom należy uznać strefę 1340-1350, w której przebiega m.in. linia trendu wzrostowego zapoczątkowanego w październiku ub.r. oraz średnia 45-sesyjna. Ewentualne przełamanie tej strefy na zwiększonym obrocie stanowiłoby sygnał zmiany trendu w średnim terminie i zapowiedź znaczącej przeceny akcji. Niestety, wtorkowa sesja nie przyniosła rozstrzygających wskazówek dotyczących dalszego rozwoju koniunktury. Indeks utknął w strefie wsparcia, przy czym spadek nie został potwierdzony wysokim obrotem.
Wzrostom kursów w ostatnich miesiącach towarzyszyło stopniowe podwyższanie rekomendacji przez analityków. Wyższa wycena spółek uwzględnia przeważnie zarówno potencjalne efekty trwających procesów restrukturyzacyjnych, jak i wpływ niższych stóp procentowych na średni koszt kapitału. Warto pamiętać, że o ile obniżka stóp procentowych jest faktem, o tyle lepsze wyniki finansowe są na razie jedynie dobrze wyglądającymi liczbami w arkuszach wycen.
W dłuższym terminie dla utrzymania wzrostów na rynku potrzebna jest istotna poprawa zysków spółek. Opublikowane wyniki za ostatni kwartał ub.r., w większości zgodne z wcześniejszymi oczekiwaniami, nie dostarczyły decydujących argumentów ani inwestorom oczekującym kontynuowania ruchu wzrostowego, ani tym, którzy spodziewają się zmiany trendu w średnim terminie. Choć przeciętna rentowność spółek pozostaje na bardzo niskim poziomie, wiele firm pokazało, że potrafi kontrolować koszty w obliczu spadku popytu na oferowane produkty i usługi. Po to, by nastąpiła znacząca poprawa zysków, niezbędne jest ożywienie gospodarcze. W tej sytuacji czynnikiem rozstrzygającym o dalszej koniunkturze na giełdzie powinny być publikowane dane makroekonomiczne, które podtrzymają bądź osłabią nadzieje na szybkie przywrócenie wysokiego tempa wzrostu w USA i Europie Zachodniej.
Zwróć uwagę na:
TP SA - uwzględniając znaczną przecenę tego waloru w ciągu ostatniego miesiąca, można oczekiwać, że będzie on zachowywał się w najbliższym czasie lepiej niż rynek.