Zagrożenie przebiciem tego wsparcia nadal więc istnieje, a co więcej trzeba powiedzieć, iż jest ono bardzo duże. Po początkowym odbiciu główne indeksy europejskie zaczęły znów tracić na wartości i teraz starty przekraczają już 0,5%. Prędzej, czy później fatalne nastroje ze świata przełożą się na pogłębienie zniżki u nas.
Obecnie WIG20 ma 1341 pkt., czyli balansuje na krawędzi wsparcia. Można powtórzyć, że przejście poniżej 1339 pkt. stanie się kluczowym momentem notowań i wyzwoli wzmożoną podaż. A wtedy trudno będzie obronić rynek przez silną przeceną, która może już dziś sprowadzić WIG20 w okolice 1300 pkt.
Bardzo złym sygnałem jest zachowanie TP.S.A. Wczoraj doszło do wybicia w dół z dwutygodniowej konsolidacji, co oznacza zakończenie ruchu powrotnego do przełamanej linii trendu wzrostowego. Konsekwencje tego faktu są bardzo istotne, bo grożą zniżką poniżej 13 zł i przełamaniem grudniowego dołka. Tutaj negatywnie oddziałuje dywergencja na dziennym MACD, która może przyczynić się do zwiększenia dynamiki ruchu.
Na szczęście nadal dobrze trzyma się Pekao, którego nieznaczna zwyżka poprawia obraz indeksów. Niepokoi jednak to, ze kurs został podciągnięty w górę przy minimalnym obrocie, więc równie szybo może zacząć tracić na wartości.
Stosunek spółek spadkowych do wzrostowych jest na razie bardziej korzystny dla byków, niż wczoraj. Zobaczymy, czy taki stan rzeczy utrzyma się chociaż do południa.