Słabość wyników Orbisu podkreśla fakt, iż w IV kwartale zaksięgowano zysk ze sprzedaży spółki Królewska (15,1 mln zł) oraz 2,4 mln zł przychodów finansowych związanych z likwidacją przedstawicielstwa w Londynie. - Te transakcje pozwoliły zakończyć kwartał dodatnim wynikiem finansowym - stwierdza Jakub Sierka, analityk BDM. Słabszy wynik to także konsekwencja wypłaty odpraw w IV kwartale (koszt: 6,1 mln zł) związanych z restrukturyzacją zatrudnienia.
Pewnym usprawiedliwieniem zarządu może być ogólne pogorszenie koniunktury w hotelarstwie. Recesja gospodarcza sprawia również, że turyści i biznesmeni częściej wybierają hotele o niższym standardzie. Efekt - blisko 25% mniej sprzedanych noclegów w najważniejszym dla spółki segmencie biznesowym. Nie rekompensował tego nawet wzrost sprzedaży w klasie turystycznej. Dzięki kampaniom reklamowym zwiększyła się ona aż o 29%, lecz ten segment jest znacznie mniej rentowny.
Jakub Sierka dostrzega jednak pewne pozytywy obecnego spowolnienia koniunktury. - Największe firmy hotelowe (np. Marriott) zamroziły swoje projekty w Europie. Jeśli Orbis przetrwa recesję, to może znaleźć się w niezłej pozycji startowej ze swoją zmodernizowaną siecią - przewiduje autor raportu. Jego zdaniem, pocieszające jest również to, iż inwestor strategiczny Accor zwiększył swoje zaangażowanie do 25%. To zaś rozwiewa obawy o możliwość zrezygnowania francuskiego potentata z inwestycji w Orbis.
Broker, zgodnie ze swoimi zasadami, nie wydał jednak rekomendacji. Musi ona być bowiem poprzedzona analizą fundamentalną, której nie przeprowadzono.