Rynek technologii bezprzewodowych rozwija się w zawrotnym tempie. Coraz częściej sieci komputerowe w firmach i w domach tworzone są przy wykorzystaniu bezprzewodowej transmisji danych opartej np. o standard 802.11b. Wadą obecnych technologii jest stosunkowo niewielka przepustowość danych, wynosząca 10 mbps. Taki transfer nie pozwala na bezprzewodowe podłączanie cyfrowych urządzeń peryferyjnych - skanerów oraz kamer, coraz częściej stanowiących kluczowy element multimedialnych systemów komputerowych. Dotychczas tego typu urządzenia były podłączane za pomocą szybkich złącz przewodowych: USB czy FireWire, gdyż pliki wideo "zapychały" tradycyjne łącza bezprzewodowe. Tymczasem, niebawem cyfrowe media staną się najważniejszym elementem rynku audiowizualnego.
Technologia UWB (Ultra Wide Broadband) ma pozwolić na uzyskiwanie transferów porównywalnych z USB 2.0 (480 mbps), a jednocześnie wyeliminować kable. Ma to kluczowe znaczenie szczególnie dla komunikacji komputerów PC z bezprzewodowymi urządzeniami typu PDA. Zastosowanie technologii eliminującej kable pozwoli też na połączenia między urządzeniami działającymi w oparciu o różne platformy sprzętowe i programowe. O tym, jak ważny jest jeden standard, wspólny dla wielu platform, świadczy sukces USB, które umożliwiło tworzenie urządzeń współpracujących jednocześnie z Macintoshami i PC.
Pierwsze urządzenia działające w technologii UWB pojawią się na rynku za trzy, cztery lata. Zdaniem analityka z firmy Garner Martina Reynoldsa, cytowanego przez serwis ZDNet, największym wyzwaniem będzie opracowanie odpowiedniego oprogramowania, umożliwiającego m.in. zabezpieczanie komputerów przed dostępem osób trzecich. Oznacza to konieczność opracowania systemu rozpoznawania podłączanych urządzeń, co może nie być proste w przypadku np. kamer cyfrowych. Według Reynoldsa, nie można dopuścić do sytuacji, kiedy np. zdjęcia z aparatu cyfrowego będą mogły przeglądać osoby niepowołane.
UWB to technologia dająca dużą prędkość przesyłanych danych, ale jednocześnie nie oferująca zbyt dużego zasięgu - wynosi on jedynie kilka metrów. Dlatego też jest raczej pewne, że nie znajdzie zastosowania przy tworzeniu dużych sieci biurowych, chyba że na zasadzie podobnej do sieci komórkowych - nadajniki zostaną rozmieszczone dość gęsto, a dane będą przekazywane z jednego do drugiego z dużą prędkością. Oznacza to oczywiście znaczne zwiększenie kosztów w porównaniu ze standardem 802.11b, gdzie zasięg osiąga nawet 50 metrów. Jedyną szansą na upowszechnienie się tej technologii jest więc odpowiednio niski koszt pojedynczych stacji.
Zdaniem przedstawicieli Intela, kluczowe dla rozwoju UWB może okazać się adaptowanie tego standardu do stosowanej obecnie w produkcji chipów technologii CMOS. Pozwoli to na produkowanie nowych układów na dotychczasowych liniach fabrycznych, co znacznie obniży koszty. Te ostatnie będą mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości UWB, które będzie musiało konkurować ze znacznie tańszym, choć mniej wydajnym 802.11b.