Po raz kolejny okazało się, że spółki wchodzące w skład tego indeksu były oazą
spokoju. Na wczorajszej sesji MIDWIG zwyżkował o 0,1%, podczas gdy WIG20 spadł o 1,0%. Od środowego dna na poziomie 1050 pkt. indeks uformował wzrostową piątkę (jest ona dobrze widoczna na wykresie minutowym). Ma ona mały zasięg, bo tylko 10 pkt., ale oznacza, że w krótkim terminie (1-2 sesje) najgorsze co może nam grozić, to test dna na poziomie 1050 pkt. Potem powinno dojść do jeszcze jednego podbicia do góry i najprawdopodobniej i na szerokim rynku dojdzie do większej fali wzrostowej, korygującej spadki od średnioterminowego szczytu. Może ona potrwać 1-2 tygodnie. Niestety, w dłuższej perspektywie oczekuję ponownych spadków. Charakteryzować się one będą większa dynamiką niż te, które obserwujemy od 3 tygodni. Linia trendu wzrostowego na MIDWIG-u już została przełamana, co jest silnym sygnałem sprzedaży. Wzrosty dobrze jest więc wykorzystać do sprzedaży akcji, gdyż po przełamaniu wsparcia na 1050 pkt. kolejne znajduje się dopiero w rejonie 950-1000 pkt. Dla indeksu oznacza to spadek o 5-10%, natomiast w przypadku poszczególnych spółek będzie to o wiele więcej.