Elektromontaż zamierza zbyć nieruchomości w Pniewach, Łodzi i Gdańsku. - Według wyceny, ich rzeczywista wartość wynosi około 35 mln zł i znacznie przekracza wartość księgową. Rozmowy w sprawie sprzedaży są zaawansowane, a potencjalnymi inwestorami są zagraniczne podmioty. Dlatego też poza zgodą akcjonariuszy potrzebna będzie zgoda MSWiA - powiedział PARKIETOWI Fabian Kras, specjalista ds. obrotu papierami wartościowymi Elektromontażu Export. Jego zdaniem, sprzedaż powinna nastąpić w tym roku.
Wszystko wskazuje na to, że na zbyciu nieruchomości spółka może nieźle zarobić. Jest to o tyle ważne, że branża budowlana w tym roku będzie przeżywać głęboki kryzys. - Nie ma co ukrywać, że rynek jest bardzo trudny i nie należy oczekiwać poprawy sytuacji w tym roku - uważa F. Kras. Dlatego też Elektromontaż stawia na eksport. W ubiegłym roku osiągnął on poziom 22% łącznych przychodów ze sprzedaży, a w 2002 r. ma być dalej zwiększany. - Szczególnie liczymy na sprzedaż urządzeń do Rosji - powiedział F. Kras.
Środki ze sprzedaży nieruchomości warszawska firma chciałaby przeznaczyć przede wszystkim na spłatę części zadłużenia. Na koniec 2001 r. zbowiązania Elektromontażu wynoszą ponad 56 mln zł. Przypomnijmy, że spółka zamknęła ubiegły rok przychodami na poziomie 226 mln zł, stratą operacyjną w wysokości 9,2 mln zł i stratą netto w kwocie 8,8 mln zł. Ważnym elementem tegorocznej restrukturyzacji będzie także dalsza redukcja kosztów ogólnego zarządu z 10% sprzedaży na koniec ub.r. do poziomu 5-5,5% na koniec br.