Efekt stycznia powrócił w 2002 roku na warszawską giełdę. Rynek pociągnęły w tym czasie w górę zakupy ze strony funduszy emerytalnych, do których wpłynęła rekordowa od czasu reformy systemu kwota - uważają analitycy SSSB. Z ich szacunków wynika, że około 42% tych środków zostało przeznaczonych przez OFE na zakup akcji. W konsekwencji największe z nich zbliżyły się już do limitów inwestycji na GPW. Dlatego po tak dobrym początku roku potencjał wzrostu wyraźnie się wyczerpał. W marcu do gry powinny włączyć się mniejsze fundusze, które przed publikacją kwartalnych danych będą chciały nadrobić część straconego do liderów dystansu.
Analitycy SSSB przyznają również, że oczekiwany przez nich napływ z początkiem 2002 roku środków na giełdę od osób fizycznych na razie nie miał miejsca. Jakkolwiek spodziewają się oni, że w związku z prawdopodobieństwem dalszych obniżek stóp procentowych i nałożeniem podatku na zyski z depozytów bankowych w kolejnych miesiącach grupa inwestorów indywidualnych będzie coraz liczniejsza.
Polskie telekomy
Autorzy raportu spodziewają się, że skonsolidowane wyniki TP SA za 2001 r. będą rozczarowujące. Niemniej nie sądzą, by publikacja danych według PAS (Polskie Standardy Rachunkowości) spowodowała zdecydowaną reakcję rynku. Istotniejsze powinny być informacje przekazywane przez spółkę podczas roadshows, które zaplanowano na początek marca br.
W przypadku Netii analitycy przypuszczają, że trwające negocjacje pomiędzy przedstawicielami spółki, Telią, obligatariuszami i Warburg Pincus zakończą się ostatecznie konwersją długu na ok. 90% kapitału zakładowego.