Nowy Jork
Podczas sesji czwartkowej Dow Jones spadł o 106,49 pkt. (1,07%), a Nasdaq o 59,33 pkt. (3,34%). S&P 500 stracił 1,55%. Russell 2000 obniżył się o 1,89%.
W piątek na Wall Street odwrócono spadek notowań z początku dnia i Dow Jones podniósł się przed południem o przeszło 30 pkt. (0,31%). Ujemnie na atmosferę wpłynęły kolejne ostrzeżenia, dotyczące gorszych wyników niektórych spółek, a ponadto inwestorów niepokoiły nieprawidłowości w zapisach księgowych amerykańskich przedsiębiorstw. Pesymistyczną prognozę przedstawił m.in. czołowy dystrybutor sprzętu elektronicznego Circuit City Stores. Jednak równocześnie wyrażano nadzieję, że liczne firmy ograniczyły już radykalnie koszty i gdy poprawi się koniunktura, będą mogły ją wykorzystać. Stosunkowo dużym zainteresowaniem cieszyły się akcje producentów układów scalonych, zwłaszcza Xilinx oraz Altera. Pierwszy z nich zapowiedział wzrost sprzedaży, a obie firmy uzyskały przeychylne rekomendacje. Nasdaq stracił jednak przed południem 0,35%.
Londyn
Na giełdzie londyńskiej odrobiono wprawdzie część większych początkowo strat, ale mimo to FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie o 22,50 pkt. (0,44%) niższym. Inwestorów niepokoiły problemy finansowe spółek telekomunikacyjnych, szczególnie Energis. W rezultacie staniały również akcje Colt i Thus, a także ich większych rywali Vodafone oraz Cable & Wireless. Spadek notowań dotknął też sektor high-tech, firmy medialne i bankowość. Na tym tle uwagę zwracało zainteresowanie walorami przedsiębiorstw tradycyjnych branż.