Reklama

Atmosfera wyczekiwania

W poniedziałek złoty nieco osłabł, inwestorzy powstrzymywali się bowiem przed większym zaangażowaniem w rynek. Czekamy na posiedzenie RPP, na dane o cenach żywności, no i - przede wszystkim - na informacje o rachunku obrotów bieżących. Wspólna waluta straciła nieco w ciągu dnia, kończyliśmy jednak powyżej 0,87 USD za euro.

Publikacja: 26.02.2002 08:25

W pierwszych transakcjach za USD płacono 4,163 zł, za euro 3,64 zł, byliśmy 9,8% ponad starym parytetem. Od razu nieznacznie przeważyła podaż. Złoty powoli, ale systematycznie tracił i około południa dotarliśmy do 9,5%. Dolar podrożał o 1,5 grosza, wspólna waluta o 1,3 grosza. Kończyliśmy nieco wyżej, na 9,55%, przy 4,18 i 3,645 zł.

W poniedziałek na rynku panowała atmosfera oczekiwania. Było to zresztą do przewidzenia, w tym tygodniu mamy przecież posiedzenie RPP, publikację danych o cenach żywności w pierwszej połowie lutego, no i przede wszystkim - informacje o rachunku obrotów bieżących. Złoty w ciągu dnia nieco osłabł, ale wszystko odbywało się przy niewielkich obrotach i nieznacznym zaangażowaniu inwestorów.

Dzisiaj zaczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, jutro około południa powinniśmy poznać jego efekty. Na rynku panuje powszechne przekonanie, że nie dojdzie do zmian w polityce monetarnej. Pisałem już o tym w zeszłym tygodniu.

Jeśli RPP rzeczywiście nie obniży stóp procentowych i czwartkowe dane o rachunku obrotów bieżących nie będą nadzwyczaj dobre (czyli deficyt nie będzie niższy niż 500 mln USD, a eksport wyższy niż 2,5 mld USD), to wszystko wskazuje na to, że złoty zakończy ten tydzień ze stratą.

W środę dowiemy się jeszcze, jak kształtowały się ceny żywności w pierwszej połowie lutego. Wydaje się jednak, że ta informacja nie będzie miała decydującego znaczenia, choć oczywiście może mieć pewien wpływ, szczególnie w sytuacji, gdyby dane różniły się dość znacznie od prognoz (analitycy przewidują wzrost o 0,5-0,8%).

Reklama
Reklama

Rano za wspólną walutę trzeba było zapłacić 0,8745 USD. Pierwsze pół dnia to okres stabilizacji kursu. Dopiero wczesnym popołudniem zaobserwowaliśmy przewagę ofert sprzedaży. Kończyliśmy na 0,8715 USD za euro.

Najważniejszym w tym tygodniu wydarzeniem dla rynków międzynarodowych będzie zapewne środowe wystąpienie Alana Greenspana, który oceni stan i perspektywy amerykańskiej gospodarki. To właśnie słowa szefa Fed mają decydujące znacznie przy podejmowaniu decyzji przez znaczną cześć inwestorów.

Poza tym mamy wiele ważnych danych makroekonomicznych. Dzisiaj o 16.00 opublikowane zostaną informacje o kształtowaniu się wskaźnika optymizmu konsumentów (Consumer Confidence) w lutym. Oczekuje się nieznacznego pogorszenia, o 0,3 pkt., do 97 pkt. Równie istotny dla rynku eurodolara będzie wskaźnik Ifo - wskaźnik optymizmu kadry menedżerskiej w Niemczech. Poznamy go o 10.00. Ekonomiści oczekują wzrostu z 86,3 do 87 pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama