Reklama

Niejasne plany rządu

Skarb Państwa w tym roku przejmie zobowiązania ZUS-u wobec funduszy emerytalnych o łącznej wartości 7,3 mld zł, po czym 80% tej sumy zostanie skonwertowane na obligacje skarbowe i przekazane OFE. Reszta zostanie wypłacona funduszom w gotówce

Publikacja: 27.02.2002 07:43

Nie wiadomo jednak, jakie to będą obligacje, na jakich zasadach zostanie dokonana konwersja oraz ile na tym stracą klienci OFE. Bo stracą na pewno

- choćby na zamianie wysokich odsetek karnych na niższe oprocentowanie rynkowe.

Ze względu na kłopoty informatyczne ZUS-u od początku reformy emerytalne fundusze nie dostawały wszystkich należnych im składek. W tej chwili szacuje się, iż zobowiązania zakładu wobec OFE wynoszą 7,3 mld zł - 5,5 mld zł stanowią zaległe składki, a 1,8 mld zł narosłe od nich karne odsetki. Resort pracy poinformował wczoraj, jak chce ten problem rozwiązać. - W tym roku Skarb Państwa przejmie zobowiązania ZUS wobec OFE i 80% tej sumy skonwertuje na obligacje oprocentowane rynkowo - powiedział Jerzy Hausner, minister pracy. - Odsetki i 20-proc. rezerwę oraz ewentualne dopłaty fundusze dostaną w gotówce. Cała operacja ma zostać zakończona do końca 2003 r.

Wciąż jednak nie są znane szczegóły. A te są najważniejsze. Przede wszystkim nie wiadomo, na jakich zasadach mają być przekazywane zaległości, skoro ZUS nie jest w stanie zidentyfikować zaległych składek, czyli stwierdzić, czyje są te pieniądze. Z informacji PARKIETU wynika, że fundusze będę dostawały zaległości proporcjonalnie do udziału w rynku.

Na razie nie jest jasne, jakie obligacje dostaną fundusze emerytalne. J. Hausner mówił o papierach oprocentowanych rynkowo, powiązanych z rocznymi bonami skarbowymi, co sugerowałoby papiery dziesięcioletnie o zmiennej stopie procentowej. Nie cieszą się jednak one wielkim powodzeniem na rynku. Być może więc - co także dopuszczał minister pracy - fundusze dostaną specjalne papiery, które potem będą konwertowane na obligacje rynkowe. Tymczasem przedstawiciele resortu finansów woleliby, aby były to papiery rynkowe.

Reklama
Reklama

- Chcielibyśmy, aby zostało to zrobione podobnie jak odbyło się to przy konwersji długów służby zdrowia, kiedy użyliśmy wyłącznie papierów rynkowych - powiedział Piotr Marczak, wicedyrektor Departamentu Długu Publicznego w MF.

Nie wiadomo także, w jaki sposób fundusze będą nabywać te obligacje i po jakich cenach. Tutaj, jak zdradził P. Marczak, jest wiele możliwości - albo będzie się to odbywało na zasadach rynkowych, podobnych jak przy normalnych przetargach papierów skarbowych, albo administracyjnie zostanie wyznaczona cena, po jakiej funduszom przydzieli się papiery, albo wybierze się jedno z rozwiązań pośrednich. Ta pierwsza propozycja ma taką wadę, iż fundusze mogłyby np. zażądać bardzo niskich cen czy wręcz odmówić zakupu obligacji i poczekać na wypłatę składek prosto z ZUS, co postawiłoby pod znakiem zapytania całą operację. - W takim przypadku, jak sądzę, zostałoby im zaproponowane nowe rozwiązanie, bardziej zbliżone do tego z administracyjnym przydzielaniem papierów - powiedział P. Marczak.

Na dodatek, w tej chwili cała ta konwersja jest niemożliwa ze względów prawnych. Ani Skarb Państwa nie może przejąć długów ZUS-u, ani też fundusze emerytalne nie mogą otrzymywać innych środków - czy to w postaci obligacji, czy gotówki - jak tylko zidentyfikowane składki członków i ewentualnie odsetki. Konieczne więc będą zmiany w prawie. Krzysztof Pater, wiceminister pracy, powiedział, iż jest szansa na ich wprowadzenie do końca roku. Zapewne więc fundusze otrzymają zaległe pieniądze dopiero w roku przyszłym, a nie - jak wcześniej zapowiadano - w II połowie tego roku.

Na dodatek, nie wiadomo, jak na propozycje rządu zareagują PTE, zarządzające funduszami emerytalnymi.

- Nikt z nami na razie nie konsultował tych propozycji - powiedział Krzysztof Lutostański, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych. - Zwracam jednak uwagę, iż to klienci OFE są wierzycielami ZUS-u, a nie fundusze, i przekazanie jakichś pieniędzy tym ostatnim nie załatwi sprawy długów wobec naszych klientów.Przedstawiciele PTE zwracają też uwagę, iż nie jest jasne, jak będzie się zarządzać takim portfelem obligacji. Co będzie w przypadku, gdy środki klienta trafią do jednego funduszu, ten zanotuje stratę, a potem okaże się, iż ta osoba jest członkiem innego, lepszego OFE? Nie jest znana odpowiedź na pytanie, ile na tej konwersji stracą członkowie funduszy - bo stracą choćby z powodu zamiany wysokich odsetek karnych, wynoszących obecnie 27%, na odsetki od obligacji (rentowność papierów o stałym oprocentowaniu nie przekracza obecnie 10%). Wreszcie, jak zostanie rozwiązana sprawa opłat, pobieranych przez PTE? Czy będzie można je naliczać i w jakiej wysokości oraz czy PTE uzyskają możliwość pobierania prowizji w obligacjach? Gotówkę - 20% całej kwoty zaległości - mają bowiem dostać dopiero na końcu, gdy członkowie zostaną zidentyfikowani i będzie już pewne, któremu funduszowi ile się należy.

Swoich pomysłów rząd nie konsultował także z Urzędem Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi.

Reklama
Reklama

- Mimo naszych próśb, Ministerstwo Pracy nie dopuściło nas do prac nad tymi rozwiązaniami - powiedział Paweł Pelc, wiceszef UNFE. - Naszym zdaniem, realizacja propozycji resortu pracy oznacza komplikację systemu oraz zwiększa jego koszty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama