Reklama

Trybunał może rozwiązać sprawę

Zaledwie dwa dni pozostały do momentu, w którym TFI powinny rozpocząć naliczanie podatku. STFI nie wypracowało jednak wspólnego stanowiska w sprawie interpretacji niejasnych przepisów ustawy podatkowej. Nadal nie wiadomo też, jaką interpretację tych przepisów przyjmie Ministerstwo Finansów. Rozmowy STFI z resortem ciągle trwają.

Publikacja: 27.02.2002 07:48

Stowarzyszenie Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych (STFI) nie wypracowało dotąd jednolitego stanowiska w kwestii interpretacji znowelizowanej ustawy podatkowej. Stowarzyszenie nie otrzymało też interpretacji tych przepisów od Ministerstwa Finansów. Według Piotra Dziewulskiego, nowego prezesa STFI, rozmowy z MF jeszcze się toczą.

Tymczasem już za dwa dni towarzystwa rozpoczną naliczanie podatku, pod warunkiem, że Trybunał Konstytucyjny na dzisiejszym posiedzeniu nie zakwestionuje ustawy (TK będzie dziś rozpatrywał wniosek złożony przez Platformę Obywatelską). Inwestorzy nadal nie wiedzą jednak, jaka część ich oszczędności będzie opodatkowana.

Osoby, które wpłaciły pieniądze do funduszy po 30 listopada, nie wiedzą np., czy powinny je wypłacić do końca lutego, aby mieć pewność, że uchronią je przed fiskusem. Opinie prawników w tej sprawie są podzielone. Część uważa, że nie ma takiej potrzeby, gdyż opodatkowane będą, podobnie jak w przypadku lokat bankowych, tylko dochody otrzymane po 1 marca. Inni są jednak zdania, że inwestor, który wpłacił pieniądze po 30 listopada i nie wypłaci ich do końca lutego, zapłaci podatek od zysków wypracowanych w całym okresie inwestycji. Stanowisko STFI w tej i kilku innych sprawach ma być znane jutro.

Tymczasem, zdaniem P. Dziewulskiego, STFI nie ma uprawnień do tego, aby doradzać inwestorom, jak powinni postąpić, aby zapłacić jak najniższy podatek. Zwraca on też uwagę na fakt, że każde TFI ma prawo przyjąć takie rozwiązania, jakie wynikają ze statutów poszczególnych funduszy. - Nie ma potrzeby, aby w każdej kwestii dotyczącej podatków wszyscy członkowie STFI mieli jednakowe stanowisko - powiedział prezes Dziewulski.

Do tej pory członkowie STFI porozumieli się w kwestii sposobu umarzania jednostek. Ma to ogromne znaczenie dla inwestorów, gdyż od przyjętej metody będzie zależeć wysokość płaconego podatku. Towarzystwa uzgodniły, że ponieważ nie ma możliwości pełnej identyfikacji jednostek, należy stosować metodę FIFO (najpierw umarza się jednostki kupione najwcześniej).

Reklama
Reklama

STFI przyjęło też, że kwestie tego, co należy traktować za moment nabycia jednostek (chodzi o inwestycje dokonywane pod koniec listopada), reguluje oddzielnie statut każdego funduszu. Jeśli chodzi natomiast o datę graniczną 28 lutego (czyli o to, od którego momentu można przyjąć, że inwestor sprzedał jednostki), to STFI uznało, że przez sprzedaż jednostek należy rozumieć moment, w którym pieniądze zostały wypłacone z rachunku funduszu. Nie ma potrzeby, aby przed 1 marca znalazły się one na rachunku uczestnika.

Według P. Dziewulskiego, najważniejszym celem STFI są reprezentacja środowiska TFI, upowszechnianie wiedzy o funduszach inwestycyjnych oraz wspieranie rozwoju polskiego rynku finansowego. - Chcemy, aby produkty oferowane przez TFI były wyraźnie rozpoznawalne, a klienci mieli przejrzyste informacje o poszczególnych typach funduszy - zapowiedział na wczorajszej konferencji P. Dziewulski. Jego zdaniem, STFI będzie chciało jak najszybciej opracować standardy funduszy inwestycyjnych. W tej chwili pod szyldem np. funduszu pieniężnego, różne TFI oferują produkty o zupełnie innym poziomie ryzyka inwestycyjnego, co może klienta wprowadzać w błąd.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama