Przedstawiciele PIA Piaseckiego nie chcieli ujawnić, z kim prowadzą rozmowy o partnerstwie strategicznym. Nieoficjalnie wśród zainteresowanych wymienia się hiszpański Dragados i belgijski Besix. - Widzimy ogromną przewagę, jaką w przetargach mają spółki należące do globalnych grup budowlanych. Sądzę, że są szanse, iż taki partner pojawi się w naszej firmie już w tym roku - mówi Andrzej Piasecki, przewodniczący rady nadzorczej kieleckiej spółki.
Najpierw jednak przedsiębiorstwo musi znaleźć chętnych na obligacje zamienne o wartości od 40 do 60 mln zł. Decyzję o ich emisji ma podjąć WZA, zaplanowane na 8 marca br. Oferującym te papiery został CA IB Securities, który do końca marca powinien złożyć prospekt do KPWiG.
- Następnie w ciągu jednego, najpóźniej dwóch miesięcy powinniśmy zamknąć książkę popytu. Z obecnego zainteresowania wynika, iż zdołamy pozyskać około 50 mln zł - deklaruje Janusz Bielawski, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych PIA.
Konwersja obligacji na akcje poprawiłaby relację pomiędzy kapitałami własnymi spółki (obecnie około 100 mln zł) a zadłużeniem sięgającym teraz 200 mln zł. Papiery będą oprocentowane nieco wyżej niż obligacje skarbowe. - Chętnych szukamy wśród inwestorów finansowych, głównie OFE i firm ubezpieczeniowych. Choć nie jest to jeszcze przesądzone, papiery najprawdopodobniej nie będą wprowadzane do obrotu na giełdzie. Tak podpowiadają nam zarówno nasi doradcy, jak i sami inwestorzy - wyjaśnia dyrektor Bielawski.
Spółka dzisiaj opublikuje skonsolidowane wyniki za ubiegły rok. Andrzej Piasecki twierdzi, iż w bieżącym roku przychody będą nie gorsze od ubiegłorocznych. - Z generalnego wykonawstwa powinniśmy osiągnąć w 2002 r. 300-320 mln zł. Przychody z developerki szacujemy na 70-90 mln zł. "Raczkująca" budowa dróg i mostów da nam około 30-50 mln zł - deklaruje przewodniczący rady nadzorczej. Jego zdaniem, ten rok spółka powinna zamknąć się na plusie.