Reklama

Instytucje napełniły portfele

Po bardzo mocnym otwarciu roku i modelowej realizacji efektu stycznia, w lutym potencjał wzrostowy warszawskiego rynku wyczerpał się. Sygnałem nadchodzącej korekty był drugi nieudany atak WIG20 na 1500 pkt. Ostatecznie indeks ten spadł w skali miesiąca o 5,4%, do 1367,84 pkt. TechWIG spadł o 10,1%, a MIDWIG i WIG odpowiednio o 3,1% i 4,9%.

Publikacja: 01.03.2002 08:27

Rynek pociągnęły w styczniu w górę m.in. intensywne zakupy ze strony funduszy emerytalnych, do których wpłynęła w tym czasie rekordowa kwota. Zwiększanie zaangażowania i wzrosty kursów kluczowych spółek spowodowały, że największe OFE bardzo zbliżyły się do 40-proc. limitu inwestycji w akcje. Była to jedna z przyczyn wyraźnego wyhamowania popytu z ich strony. Ożywienie może nastąpić jednak już w marcu. Instytucje te będą bowiem starały się zamknąć ten miesiąc możliwie najlepszymi wynikami ze względu na naliczaną w marcu dwuletnią stopę zwrotu. Stracony dystans do liderów spróbują odrobić średnie i mniejsze fundusze emerytalne.

Do nieudanego - drugiego w tym roku - ataku WIG20 na 1500 pkt. doszło już na pierwszej lutowej sesji. Indeks blue chipów dotarł w jej trakcie do 1474 pkt., po czym do głosu doszła strona podażowa. Inwestorzy, widząc słabnący rynek, przystąpili do zamykania pozycji na "najcięższych" walorach. Spadkom przewodził wówczas Pekao SA, lider wcześniejszych wzrostów. W skali miesiąca kurs akcji banku spadł jednak tylko o 0,5%, ustanawiając w jednak historyczne maksimum na poziomie 106 zł. Analitycy oceniają, że Pekao ma duże szanse na wypracowanie w bieżącym roku zapowiadanego 1,4 mld zł zysku netto. Rynek mile zaskoczyła również propozycja zarządu, aby przeznaczyć aż 50% ubiegłorocznego zysku netto na dywidendę (3,8 zł na akcję).

Przetasowania

w PKN pod dyktando

Skarbu Państwa

Reklama
Reklama

Na początku miesiąca uwagę inwestorów w związku ze zbliżającym się terminem NWZA przykuwał PKN ORLEN. Nikt nie spodziewał się jednak, że do zmiany na stanowisku prezesa koncernu dojdzie jeszcze przed zgromadzeniem (21 lutego br.) i że odbędzie się to w tak dziwnych okolicznościach (zatrzymanie Andrzeja Modrzejewskiego przez UOP). Na walnym Skarb Państwa ugruntował już tylko pozycję w spółce, obsadzając swoimi przedstawicielami aż 7 z 9 miejsc w radzie nadzorczej. Zmiany z rozczarowaniem przyjęli inwestorzy finansowi. Bank of New Jork, depozytariusz GDR-ów spółki, poinformował ostatnio o zmniejszeniu zaangażowania z 25,9% do 23%. Kurs akcji PKN spadł w lutym o 11,7%.

Słabe wyniki jednostkowe za ubiegły rok nie sprzyjały z kolei notowaniom KGHM. W IV kw. 2001 r. spółka poniosła ponad 243 mln zł straty, na co główny wpływ miały utworzone rezerwy. Gdyby nie one, na poziomie operacyjnym wynik spółki byłby zbliżony do zera. Strata netto za cały ubiegły rok przekroczyła 190 mln zł. Co więcej, wiadomo już, że wyniki skonsolidowane będą jeszcze gorsze. Największym obciążeniem jest Telefonia Lokalna Dialog, której strata wyniosła ponad 392 mln zł.

O 7,1% spadł kurs walorów TP SA, pomimo że przekazane przez jej przedstawicieli podczas telekonferencji informacje były pozytywnie komentowane. Bertrand Le Guern, członek zarządu TP SA, poinformował, że w 2002 r. spółka planuje zwolnić ok. 11 tys. osób. Do 2004 r. zatrudnienie ma być tak ograniczone, by liczba łączy przypadających na jednego pracownika wynosiła 300 (obecnie ok. 181). Wydatki inwestycyjne spółki w tym roku mają wynieść 4,3 mld zł (w 2001 r. było to 4,8 mld zł, wobec ok. 6 mld zł wcześniej planowanych). Około 2,6 mld zł pochłoną inwestycje związane z projektami IT, a 1,5 mld zł firma zamierza przeznaczyć na rozwój usług transmisji danych.

Po telekonferencji rekomendację kupuj wydał dla spółki CS First Boston i wycenił jej akcje na 21 zł.

Elektrim

wciąż w centrum uwagi

Reklama
Reklama

Dużych emocji nadal przysparza walka o przetrwanie dwóch innych, klasyfikowanych jako telekomy, spółek. Notowania Elektrimu spadły w lutym o 17,6%, a Netii aż o 32,2%.W pierwszej z tych spółek pomimo zmiany zarządu i przybliżenia terminu NWZA daleko jest jeszcze nie tylko do osiągnięcia porozumienia z obligatariuszami, ale i ustalenia warunków współpracy pomiędzy akcjonariuszami. Przedstawiciele BRE, a także KPWiG zgłaszali ostatnio obawy, że obrady na walnym mogą zostać zablokowane. Zgodnie ze statutem 75-proc. większości w głosach wymaga już bowiem samo powołanie przewodniczącego zgromadzenia.

Równie daleko do uzyskania klarownej sytuacji mają wierzyciele i akcjonariusze Netii. Dla tych ostatnich żadna z przedstawionych propozycji restrukturyzacji zadłużenie spółki nie jest, według analityków, atrakcyjna. Obligatariusze spółki oczekują, że po konwersji długu staną się posiadaczami 92,5% akcji oraz obligacji o wartości 50 mln euro. Dotychczasowi akcjonariusze otrzymaliby warranty, pozwalające im objąć do 10% podwyższonego kapitału. Oferta złożona przez Telię i Warburg Pincus (największych akcjonariuszy polskiego operatora telefonii stacjonarnej) zakłada natomiast, iż posiadacze długu Netii otrzymają 90,5% jej akcji, a wyemitowane warranty będą pozwalały objąć do 15% kapitału.

Z grona banków najgorzej prezentował się BPH-PBK (kurs spadł o 13,3%). Bank of New York poinformował w zeszłym tygodniu, że posiada akcje spółki uprawniające do wykonywania mniej niż 5% głosów na WZA. O dalszym zmniejszaniu zaangażowania posiadaczy GDR-ów w polskim banku może już zatem nie informować. Według analityków, odpływ inwestorów zagranicznych z akcjonariatu BPH-PBK jest efektem słabych wyników za 2001 r. i równie złych perspektyw na bieżący rok.

Spadkiem wartości portfeli zakończyli miesiąc także akcjonariusze spółek sektora IT. Najwyższe stopy zwrotu z inwestycji (38,4%) uzyskali udziałowcy Elzabu, który znacząco poprawił w ostatnim kwartale ub.r. wyniki finansowe.

Złoty, bony skarbowe

W lutym doszło także do nieznacznego osłabienia złotego. W czwartek na fixingu za dolara płacono 4,2046 zł, podczas gdy miesiąc wcześniej 4,1637 zł. W tym czasie dealerzy przeżyli jednak kilka nerwowych momentów, z czego jeden za sprawą wypowiedzi ministra finansów Marka Belki. Otóż poinformował on, że, jego zdaniem, złoty może zostać zdewaluowany przed przystąpieniem Polski do Europejskiego Reżimu Walutowego, proponującego wejście do strefy euro. Słowa te odebrano jako zapowiedź działań mających osłabić polską walutę i za dolara płacono nawet 2,3 zł. Wicepremier uspokajał następnego dnia, że żadne zabiegi dewaluacyjne nie są planowane, a do spadku wartości złotego może dojść w przyszłości z zupełnie innych powodów.

Reklama
Reklama

Neutralnie została natomiast przyjęta decyzja Rady Polityki Pieniężnej o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Rynek od dawna przewidywał bowiem, że innych rozstrzygnięć w tej sprawie nie będzie.

W trakcie ostatniego (w poniedziałek) przetargu na bony skarbowe inwestorzy złożyli oferty o wartości nominalnej 3,58 mld zł. Był to wzrost w stosunku do poprzedniego tygodnia o 422 mln zł, czyli o ponad 13%. Popyt na te papiery rośnie już trzeci tydzień z rzędu.

Zainteresowanie nabywców jest jednak ciągle dużo mniejsze niż na pierwszych aukcjach w bieżącym roku. W ostatni poniedziałek nieznacznie spadła także rentowność obu oferowanych rodzajów bonów. W przypadku papierów o 26-tygodniowym terminie wykupu obniżyła się ona z 9,958% do 9,895%, a więc o 0,06 pkt. proc. Średnia rentowność bonów rocznych spadła z 9,705% do 9,666%, czyli o 0,04 pkt. proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama