Znacznie silniejszą od oczekiwanej zwyżkę amerykański PKB zawdzięczał przede wszystkim wzrostowi popytu konsumpcyjnego i większym wydatkom rządowym, które powiększyły się aż o 10,1% w skali rocznej. Bardzo istotnym czynnikiem był wzrost popytu na samochody. Ogółem zwyżka wydatków konsumentów aż o 6%, co jest najlepszym wynikiem od II kwartału 1998 r., pomogła amerykańskim firmom pozbyć się w ostatnich trzech miesiącach ub.r. zapasów wycenianych łącznie na 120 mld USD.
W całym 2001 r. wzrost gospodarczy w USA był na poziomie 1,2%, również nieco wyższy niż się spodziewano. Stało się tak mimo spadku produktu gospodarczego o 1,3% w III kwartale ub.r., co było spowodowane przede wszystkim atakiem terrorystów z 11 września ub.r.
Opublikowane dane potwierdziły słowa szefa amerykańskiego banku centralnego Alana Greenspana. Zapowiedział on w środę podczas wystąpienia w Kongresie, że gospodarka wychodzi z recesji, choć jej wzrost może być niewielki. Jego zdaniem, w tym roku amerykański PKB wzrośnie o 2,5-3%. - Dzisiejsze dane pokazują, że gospodarka recesję ma już za sobą - powiedział Reuterowi Larry Wachtel, wiceprezes biura maklerskiego Prudential Securities. Jego zdaniem, w I kwartale br. można spodziewać się zwyżki PKB o 2-3%.
Publikacja danych dotyczących amerykańskiego PKB wprawiła w dobre nastroje amerykańskich inwestorów, choć jednocześnie pojawiły się obawy, że Zarząd Rezerwy Federalnej USA może wcześniej zdecydować się na podwyżkę stóp procentowych. Kilka godzin po rozpoczęciu sesji indeks Dow Jones wzrósł w umiarkowanym stopniu, o 0,5%, Nasdaq zaś utrzymywał się na podobnym poziomie, jak podczas środowego zamknięcia. Wzrosły natomiast notowania dolara wobec euro i jena.