Wznowienie przerwanego przed ponad trzema miesiącami przesyłu energii do huty nakazał w poniedziałek Urząd Regulacji Energetyki (URE), uzależniając to od dokonania przez hutę przedpłaty po cenach taryfowych, wcześniej przez nią kwestionowanych. Właśnie spór o wysokość tych opłat był przyczyną odłączenia zasilania. "Decyzja URE zmusiła nas do zmiany sposobu traktowania największych dłużników. Zakład będzie musiał szybciej wyłączać dłużników nie dopuszczając do narastania zadłużenia. Przewiduję, że w ciągu kilku najbliższych tygodni nastąpią wyłączenia kolejnych dużych odbiorców przemysłowych zalegających z opłatami za energię. Musimy podjąć wszelkie kroki by nie narastało zadłużenie" - zapowiedział wiceprezes GZE Torbjoern Wahlborg. Według wcześniejszych informacji, zaległości płatnicze klientów - w tym dużych śląskich zakładów przemysłowych - wobec GZE wynoszą ok. 360 mln zł. Według GZE decyzja URE jest dla Zakładu niekorzystna, ponieważ zmusza go do dostarczania usługi nierzetelnemu klientowi. Spółka zapowiada odwołanie do Sądu Antymonopolowego. Zakład wznowi jednak przesył, ponieważ otrzymał od huty przedpłatę. GZE podpisał też umowę z PSE Electra - nowym dostawcą prądu do huty. W czwartek GZE informował, że wznowienie przesyłu energii do huty nie będzie w piątek możliwe, ponieważ huta nie dokonała pełnej przedpłaty. Okazało się jednak, że została wpłacona cała kwota, ale dwoma przelewami, z dwóch różnych kont. Po czwartkowym komunikacie GZE związkowcy z Łazisk wysłali list z prośbą o pomoc do premiera Leszka Millera. Powodem odłączenia hucie prądu przed przeszło trzema miesiącami był spór huty z GZE o wysokość opłat przesyłowych. Huta uznała je za zawyżone i przestała płacić rachunki. W poniedziałek URE zdecydował, że GZE powinien przesyłać energię do huty, ta jednak powinna co 10 dni dokonywać przedpłaty za przesył, zgodnie z obowiązującą taryfą. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności, co oznacza po dokonaniu przedpłaty GZE powinien wznowić przesył energii, bez względu na ewentualną procedurę odwoławczą. Przedstawiciele huty dokonali przedpłaty, ale uważają, że URE nie rozstrzygnął istoty sporu i zamierzają dalej prowadzić spór o wysokość opłat przesyłowych, a także odwołać się od decyzji Urzędu. Huta Łaziska jest jedynym w Polsce producentem żelazostopów dla hut i odlewni. Ok. 90 proc. swojej produkcji eksportuje. Energia to ok. 67 proc. w kosztach produkcji huty. Zakład zużywa prawie 1 proc. krajowego zużycia prądu. Odłączenie zasilania doprowadziło do przerwania produkcji, a ok. 800-osobowa załoga poszła na urlopy postojowe. Huta utraciła część kontraktów eksportowych. GZE SA to największa spółka dystrybucji energii w kraju. Obsługuje ponad 1,1 mln klientów indywidualnych, około 1.200 odbiorców przemysłowych i ponad 80.000 małych i średnich firm. Udział GZE w polskim rynku dystrybucji energii wynosi 11 proc. Inwestorem strategicznym GZE jest szwedzki Vattenfall.
(PAP)