Reklama

Pojawią się nowe papiery wartościowe

Z Jackiem Bartkiewiczem, wiceministrem finansów, rozmawia Michał Śliwiński

Publikacja: 05.03.2002 07:46

Jakie plany ma Ministerstwo Finansów, aby ożywić rynek kapitałowy w Polsce, nie licząc obligacji rządowych?

Podstawą działań rządu w tym zakresie będzie Strategia rozwoju rynku kapitałowego, która wkrótce powinna zostać przyjęta przez Radę Ministrów. W tym kontekście rozważamy m.in. wsparcie rozwoju zamkniętych funduszy inwestycyjnych, które mogłyby np. finansować budowę autostrad w Polsce. Myślimy również o papierach wartościowych opartych na wartości nieruchomości ziemskich a wystawionych przez Bank Ziemski, w który mogłaby zostać przekształcona Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa. Spodziewamy się także, że nowelizacja ustawy o bankach hipotecznych i listach zastawnych spowoduje ożywienie segmentu listów zastawnych. Wszystko to jednak zależy od ścisłego przestrzegania dyscypliny budżetowej. Jeżeli pozwolimy, żeby wciąż zwiększał się deficyt sektora finansów publicznych i będziemy próbowali go pokrywać emitując kolejne obligacje skarbowe, to na nowe instrumenty po prostu nie będzie popytu. Kluczem do aktywizowania nowych instrumentów finansowych jest więc dyscyplina budżetowa.

Jak pan sobie wyobraża inwestycje funduszy emerytalnych w państwowe projekty infrastrukturalne i o jakie instumenty mogłoby chodzić?

Mogłyby to być np. jednostki udziałowe zamkniętych funduszy inwestycyjnych - papiery, które w przyszłości, jednak jeszcze nie w tym roku, powinny być atrakcyjne dla funduszy emerytalnych. Będą one emitowane w związku z finansowaniem celów infrastrukturalnych - przede wszystkim autostrad.

Czy dla funduszy emerytalnych byłyby to wystarczająco bezpieczne papiery wartościowe?

Reklama
Reklama

W przypadku takich funduszy zamkniętych warto rozważyć możliwość gwarantowania przez Skarb Państwa określonej stopy zwrotu z inwestycji. Gdyby stopa zwrotu (np.wynikająca z opłat za autostrady lub winietki dla pojazdów) nie okazała się zgodna z założeniami, państwo gwarantowałoby dopłacenie różnicy. Emisja takich papierów wymaga precyzyjnego określenia i rozwinięcia programu inwestycji drogowych. Na przykład autostrady mogą być budowane w odcinkach na tyle dużych, aby możliwe było pobieranie odpowiednich opłat. Inwestycja powinna być na tyle dobrze opracowana, by fundusze emerytalne, które mają charakter benchmarkowy, mogły być pewne, że inwestując pieniądze, na np. 15 lat, otrzymają zwrot z inwestycji taki, jaki założono w momencie tworzenia tego projektu.

Jakie inne instrumenty finansowe Ministerstwo Finansów chciałoby zaoferować funduszom emerytalnym oraz innym inwestorom?

Czynnikiem, który pobudzi inwestorów do większej aktywności na rynku kapitałowym, może być rozwój tzw. krótkiej sprzedaży. Najprawdopodobniej już niedługo zostaną zwiększone limity inwestycyjne OFE, dotyczące instrumentów pochodnych, szczególnie w zakresie zabezpieczania przed ryzykiem kursowym.

Co z uruchomieniem płynnego rynku listów zastawnych?

Trwają prace nad jego rozwojem - głównie nad zmianą ustawy o bankach hipotecznych i listach zastawnych. Są one już na ukończeniu. Jednym z pomysłów na ożywienie tego rynku jest, aby na bazie Budbanku stworzyć bank hipoteczny. Za jego pośrednictwem BGK mógłby sprzedawać innym bankom hipotecznym portfel kredytowy, jaki powstał w związku z obsługą Krajowego Funduszu Mieszkaniowego. Na bazie tego portfela mogłyby one emitować listy zastawne. Wartość portfeli KFM to ponad 2 mld zł. Na takiej podstawie można wyemitować listy zastawne o wartości 300-500 mln zł.

Co jest największym problemem jeśli chodzi o rozwój hipotecznych listów zastawnych?

Reklama
Reklama

Problem leży w infrastrukturze. Dopóki nie zostanie zwiększona efektywność funkcjonowania systemu ksiąg wieczystych i zastawów rejestrowych, dopóty nie ma co marzyć o płynnym rynku hipotecznych listów zastawnych. Taki rynek musi być transparentny, tak aby w każdej chwili możliwe było sprawdzenie aktualnego stanu hipoteki danej nieruchomości. Poza tym, jeżeli czas oczekiwania na wpis do księgi trwa 9 miesięcy, to naprawdę trudno mówićNad czym jeszcze pracuje Ministerstwo Finansów?

Rozważamy również, o czym już wspominałem, możliwość przekształcenia Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa w Bank Ziemski. Taki podmiot mógłby emitować listy zastawne zabezpieczone na nieruchomościach ziemskich, których wartość jest obecnie jeszcze stosunkowo niska. Uwzględniając realną perspektywę wzrostu tej wartości, można by stworzyć bardzo atrakcyjny instrument finansowy - w niektórych przypadkach być może z całkiem wysoką rentownością.

Kiedy doczekamy się debiutu Polskich Kwitów Depozytowych na GPW?

Mam nadzieję, że nastąpi to jeszcze w tym roku. Mobilizuję osoby odpowiedzialne za rynek kapitałowy, by prowadziły rozmowy z inwestorami. Ze swojej strony spróbuję stworzyć, przy udziale KPWiG, tak zwane instytucjonalne warunki do funkcjonowania tego instrumentu. Chodzi o to, że na rynek mogłyby trafiać emisje niesponsorowane, a nie, tak jak dotychczas, wyłącznie emisje sponsorowane, które zawsze wymagają długotrwałych negocjacji z emitentem. Emisja niesponsorowana polega bowiem na wykupieniu części akcji i pośrednim wprowadzeniu ich do obrotu na giełdzie za pomocą kwitów depozytowych, do czego nie jest konieczna zgoda emitenta.

Czy będzie to instrument, który pojawi się najszybciej ze wszystkich zapowiadanych przez pana?

Prace nad wprowadzeniem do obrotu niesponsorowanych emisji PDR-ów są rzeczywiście dość zaawansowane. Myślę, że zwłaszcza sektor bankowy byłby zainteresowany takimi emisjami.

Reklama
Reklama

Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy na giełdzie pojawią się PDR-y spółek-matek dla firm z GPW?

Chcielibyśmy do tego dążyć. Obecność na giełdzie części niepłynnych spółek, posiadających inwestora strategicznego, ma często charakter "administracyjny". Aby poprawić płynność rynku akcji, w konsultacji z prezesem Giełdy Papierów Wartościowych Wiesławem Rozłuckim i z profesorem Markiem Wierzbowskim, przewodniczącym Rady Nadzorczej GPW, opracowujemy plan notowania w Warszawie PDR-ów. Być może będzie to alternatywa inwestycyjna dla funduszy emerytalnych. Wymaga to oczywiście pewnych zmian prawnych.

Rozważane są tylko emisje niesponsorowane?

W przypadku części banków, w grę mogłyby wchodzić także nowe emisje (sponsorowane) zagranicznych spółek-matek. Naturalnymi kandydatami do notowania w Warszawie byłyby więc papiery emitowane przez inwestorów, którzy zobowiązali się do dokapitalizowania swoich polskich spółek-córek. Jest wielu kandydatów do takich operacji na GPW.

Czy wprowadzenie polskich kwitów depozytowych to w tej chwili jedyny rządowy pomysł na poprawę atrakcyjności GPW?

Reklama
Reklama

W krótkim okresie raczej tak. Debiut kwitów depozytowych zagranicznych inwestorów polskich spółek giełdowych to szansa na szybkie poprawienie płynności warszawskiej giełdy. Ministerstwo Skarbu Państwa wielokrotnie już bowiem sygnalizowało, że w tym roku spektakularnych debiutów na giełdzie spółek z jego portfela nie będzie. Warto zaznaczyć, że, zdaniem specjalistów, za notowaniami PDR-ów w Warszawie przemawia także kurs złotego, który jest silnie związany z notowaniami euro.

Co więc z rosnącymi aktywami funduszy emerytalnych, które mogą kupować akcje praktycznie tylko na GPW?

Fundusze emerytalne w tym roku będą musiały kupować jeszcze akcje na warszawskiej giełdzie, chociaż naprawdę mam nadzieję, że ruszy wspomniany wcześniej program wprowadzania na GPW emisji niesponsorowanych. Co do innych instrumentów, to jeżeli stopień rozwoju rynku hipotecznych listów zastawnych, papierów wartościowych finansujących inwestycje infrastrukturalne lub opartych na wartości nieruchomości ziemskich nie będzie dostateczny - wtedy w ostateczności należałoby rozważyć poluzowanie przysłowiowego "wentyla" i dopuszczenie do inwestowania za granicą większej części aktywów funduszy emerytalnych.

Jak Pan ocenia strukturę rynku funduszy emerytalnych w Polsce.

Moim zdaniem, polityka utrzymywania obecnej liczby funduszy emerytalnych i zniechęcania ich do kNależałoby stworzyć silną konkurencję dla największych towarzystw emerytalnych, a jest ona możliwa tylko poprzez konsolidację mniejszych podmiotów. Myślę, że na polskim rynku 8-10 towarzystw to liczba optymalna. Skutkiem takiej właśnie struktury rynku emerytalnego powinno być znaczne zmniejszenie opłat ponoszonych przez członków funduszy.

Reklama
Reklama

W zakresie Pana kompetencji znajdują się także przepisy regulujące zasady rachunkowości w Polsce? Czy sprawa Enrona coś zmienia w pana nastawieniu do standardów rachunkowości w naszym kraju?

Przede wszystkim ta sama firma nie powinna być audytorem i doradcą jednocześnie. Ze swej strony zamierzamy podwyższyć profesjonalne przygotowanie ludzi, którzy zajmują się audytem i prowadzeniem ksiąg rachunkowych. Nowe przepisy nakładają m.in. obowiązek zdania egzaminu przed dopuszczeniem do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych.

Lada moment minister finansów powoła Komitet Standardów Rachunkowości. Składać się on będzie z osób delegowanych przez Stowarzyszenie Biegłych Rewidentów, Stowarzyszenie Księgowych w Polsce, KPWiG, NBP oraz ministra finansów. Komitet ten będzie starał się zadbać o przejrzystość standardów rachunkowych, korzystając z międzynarodowych rozwiązań.

Od 1 stycznia Ministerstwo Finansów pełni rolę nadzorcy nad rynkiem kapitałowym. Jakie działania ma zamiar przedsięwziąć, aby poprawić system ścigania i karania sprawców przestępstw giełdowych.

Najpierw pozwolę sobie zauważyć, że minister finansów przejął od prezesa Rady Ministrów nadzór nad KPWiG jako organem administracji publicznej. Natomiast zadania KPWiG nie zmieniły się i to ona bezpośrednio sprawuje nadzór nad rynkiem kapitałowym w Polsce.

Reklama
Reklama

Skoro efektywność działań przeciwko wykroczeniom giełdowym jest bardzo niska, to należałoby się zastanowić, czy KPWiG nie powinna mieć uprawnień prokuratorskich, tak jak to jest np. w przypadku Instytutu Pamięci Narodowej. Być może należałoby rozszerzyć kompetencje Komisji w zakresie nakładania kar administracyjnych. Można również rozważyć rozwiązanie, jakie stosuje się w USA. Chodzi o to, aby w przypadku podejrzenia o przestępstwo na rynku kapitałowym KPWiG mogła dosłownie "położyć łapę" na majątku. W takim wypadku jest duża szansa, że sam podejrzany jak najprędzej dążyłby do wyjaśnienia sprawy. Jestem bowiem zdania, że przestępstw "białych kołnierzyków" nie zwalcza się więzieniem, ale dotkliwością kar finansowych i eliminowaniem ich z grona osób aktywnych na rynku, przez np. pozbawianie prawa do wykonywania zawodu związanego z rynkiem kapitałowym.

Projektowane nowe papiery wartościowe

i regulacje dotyczące inwestycji

- Jednostki udziałowe zamkniętych funduszy inwestycyjnych finansujących budowę autostrad (stopa zwrotu objęta gwarancjami rządu).

- Papiery wartościowe oparte na wartości nieruchomości ziemskich a wystawiane przez Bank Ziemski (przekształcony z Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa).

- Listy zastawne emitowane na podstawie portfela kredytowego Krajowego Funduszu Mieszkaniowego.

- Niesponsorowane i sponsorowane emisje Polskich Kwitów Depozytowych.

- Uruchomienie krótkiej sprzedaży i umożliwienie funduszom emerytalnym inwestowania w większym stopniu w instrumenty pochodne zabezpieczające przed ryzykiem kursowym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama