Jakie plany ma Ministerstwo Finansów, aby ożywić rynek kapitałowy w Polsce, nie licząc obligacji rządowych?
Podstawą działań rządu w tym zakresie będzie Strategia rozwoju rynku kapitałowego, która wkrótce powinna zostać przyjęta przez Radę Ministrów. W tym kontekście rozważamy m.in. wsparcie rozwoju zamkniętych funduszy inwestycyjnych, które mogłyby np. finansować budowę autostrad w Polsce. Myślimy również o papierach wartościowych opartych na wartości nieruchomości ziemskich a wystawionych przez Bank Ziemski, w który mogłaby zostać przekształcona Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa. Spodziewamy się także, że nowelizacja ustawy o bankach hipotecznych i listach zastawnych spowoduje ożywienie segmentu listów zastawnych. Wszystko to jednak zależy od ścisłego przestrzegania dyscypliny budżetowej. Jeżeli pozwolimy, żeby wciąż zwiększał się deficyt sektora finansów publicznych i będziemy próbowali go pokrywać emitując kolejne obligacje skarbowe, to na nowe instrumenty po prostu nie będzie popytu. Kluczem do aktywizowania nowych instrumentów finansowych jest więc dyscyplina budżetowa.
Jak pan sobie wyobraża inwestycje funduszy emerytalnych w państwowe projekty infrastrukturalne i o jakie instumenty mogłoby chodzić?
Mogłyby to być np. jednostki udziałowe zamkniętych funduszy inwestycyjnych - papiery, które w przyszłości, jednak jeszcze nie w tym roku, powinny być atrakcyjne dla funduszy emerytalnych. Będą one emitowane w związku z finansowaniem celów infrastrukturalnych - przede wszystkim autostrad.
Czy dla funduszy emerytalnych byłyby to wystarczająco bezpieczne papiery wartościowe?